Terlecki zły. "To przekroczenie wszelkich granic. Niech europosłowie PO kandydują z Niemiec"

Ryszard Terlecki z PiS, krytykując posłów PO, użył bardzo mocnych słów. Krótko mówiąc, odesłał ich za granicę.

- To jest skandal, że są tacy, którzy tak bardzo nie lubią własnej ojczyzny, że potrafią głosować przeciwko niej - krytykował w TVN24 Ryszard Terlecki, szef klubu PiS w Sejmie. Chodzi o debatę w Parlamencie Europejskim. Za rezolucją zagłosowała szóstka europosłów Platformy: Danuta Jazłowiecka, Danuta Huebner, Barbara Kudrycka, Julia Pitera, Róża Thun i Michał Boni. 

Ryszard Terlecki mówił, że "głosowanie za rezolucjami, które mają karać Polskę za niepopełnione winy, to przekroczenie wszelkich granic". 

- Ta szóstka (eurodeputowanych - red.) nie zasługuje na to, żeby w ogóle myśleć o nich jako o przyszłych parlamentarzystach. Niech sobie kandydują z Niemiec, z Belgii czy skąd chcą - skwitował Terlecki. 

Debata o Polsce w PE

Dyskusja odbywa się na wniosek zielonych i liberałów w związku z prowadzoną reformą wymiaru sprawiedliwości. Poparła ją większość grup politycznych. Zakończyło ją przyjęcie rezolucji. Zapisano w nij apel o uruchomienie artykułu 7. unijnego traktatu, czyli stwierdzenie zagrożenia dla praworządności w Polsce. 

Wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans ponowił krytykę pisowskich zmian sądownictwa. - Każde państwo ma prawo przeprowadzać reformy sądownictwa, ale one muszą być zgodne z europejskimi standardami - powiedział Timmermans.

Krytycznie o sytuacji w kraju wypowiadał się też europoseł PO Janusz Lewandowski. Mówił, że działania rządu są sprzeczne z polską racją stanu i prowadzą do izolacji kraju. - Źródło tej debaty tkwi w polskim rządzie, w nadużyciach mandatu, który został zdobyty w wyborach - powiedział Janusz Lewandowski. 

PiS odpiera te zarzuty i burzy się, że europosłowie "pouczają Polskę". Krytycy PiS zwracają uwagę, że gdy byli w opozycji, nie mieli nic przeciwko debatom o Polsce.

Więcej o: