Prezydent Duda oburzony słowami polityków Platformy. I pyta: Gdzie szacunek dla demokracji?

Prezydent Andrzej Duda w ostrych słowach skomentował dzisiejszy przebieg debaty w Parlamencie Europejskim na temat Polski. Najwięcej miejsca poświęcił europosłom Platformy Obywatelskiej.

Europarlament przyjął w środę rezolucję, w której politycy wezwali do uruchomienia artykułu 7. unijnego traktatu, czyli stwierdzenie zagrożenia dla praworządności w Polsce.

Głosowanie w sprawie dokumentu poprzedziła debata, w której wzięli udział m.in. eurodeputowani PO i PiS. Ci ostatni w trakcie dyskusji w pewnym momencie wyszli z sali. To, co mówili z kolei politycy Platformy Obywatelskiej, wyraźnie oburzyło prezydenta Andrzeja Dudę:

Zachowanie i język posłów PO i ich koalicjantów w Parlamencie Europejskim jest nie do zaakceptowania. To mowa kłamstwa, która uderza w Polskę, Polaków i nasze prawo wyboru. Gdzie szacunek dla demokracji?

- napisał w środę wieczorem na Twitterze prezydent, który w przeszłości sam był europosłem.

Wcześniej w podobnym tonie głos zabrała premier Beata Szydło. "Politycy, szkalujący swój kraj na forum międzynarodowym, nie są godni jego reprezentowania" - napisała, również na Twitterze, szefowa polskiego rządu.

"Wiemy kto z PO głosował "za" rezolucją. Przeciwko Polsce byli: Thun, Boni, Huebner, Jazłowiecka, Kudrycka, Pitera" - grzmi prorządowy portal wpolityce.pl.

PiS należy w PE do frakcji konserwatystów. Siedmioro z konserwatywnych europosłów poparło rezolucję ws. Polski: Anneleen Van Bossuyt, Helga Stevens, Eleni Teocharus, Mark Demesmaeker, Rikke Karlsson, Sander Loones i Monica Macovei.

Zobacz też: Debata o Polsce w PE, europoseł PiS wychodzi z sali. "Antypolska orgia, Niagara kłamstw"

Więcej o: