Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie praworządności w Polsce. Szydło wściekła

W Parlamencie Europejskich odbyła się dziś debata na temat sytuacji w Polsce. Wnioskowali o nią zieloni i liberałowie w związku z prowadzoną reformą wymiaru sprawiedliwości, ale poparła większość grup politycznych.

Premier Beata Szydło zapowiedziała, że podczas piątkowego szczytu europejskiego w Goeteborgu odniesie się do - jak napisała na twitterze - "dzisiejszych skandalicznych wydarzeń w PE". "Politycy, szkalujący swój kraj na forum międzynarodowym nie są godni jego reprezentowania" - napisała Beata Szydło na twitterze.

W projekcie rezolucji zapisano apel o uruchomienie artykułu 7. unijnego traktatu, czyli stwierdzenie zagrożenia dla praworządności w Polsce. 

Wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans ponowił krytykę reform sądownictwa w Polsce podczas debaty na sesji plenarnej w Strasburgu. -Każde państwo ma prawo przeprowadzać reformy sądownictwa, ale one muszą być zgodne z europejskimi standardami - powiedział Frans Timmermans.

Krytycznie o sytuacji w naszym kraju wypowiadał się też europoseł PO Janusz Lewandowski. Mówił, że działania rządu są sprzeczne z polską racją stanu i prowadzą do izolacji kraju. - Źródło tej debaty tkwi w polskim rządzie, w nadużyciach mandatu, który został zdobyty w wyborach - powiedział Janusz Lewandowski. 

Debata o Polsce w PE, europoseł PiS wychodzi z sali. "Antypolska orgia, Niagara kłamstw" >>>