DGP: Szef ukraińskiego IPN na czarnej liście rządu. Nie wjedzie do Polski

Minister Witold Waszczykowski miał zakazać wstępu do Polski m.in. szefowi ukraińskiego IPN, Wołodymyrowi Wjatrowyczowi ujawnia "Dziennik Gazeta Prawna". Zakaz ma być karą dla tych, którzy mają "skrajnie antypolskie poglądy".

Zdaniem dziennikarzy "Dziennika Gazety Prawnej", może chodzić o poglądy szefa ukraińskiego IPN. Wołdymyr Wjatrowycz od lat twierdzi, że między UPA a Armią Krajową doszło do wojny, a nie ludobójstwa. Rzeź wołyńską traktuje więc nie jako zbrodnię, a element wojny. Wajtrowycz twierdzi też, że na Wołyniu zginęło mniej niż 39 tys. Polaków, mimo że powszechnie uważa się, że liczba ofiar wyniosła od 76 tys. do 106 tys. ofiar. Szef ukraińskiego IPN jest też współautorem ustaw, w których "publiczne znieważanie bojowników o niepodległość Ukrainy w XX wieku" jest karalne. Do ich grona zaliczana jest również UPA.

"Nie dopuścimy ludzi, którzy mają skrajnie antypolskie poglądy"

- W tej chwili uruchamiamy procedury, które nie dopuszczą ludzi, którzy zachowują skrajnie antypolskie stanowisko, do przyjazdu do Polski. Ludzie, którzy ostentacyjnie zakładają mundury SS Galizien do Polski nie wjadą - powiedział niedawno w TVP minister Witold Waszczykowski, który jeszcze kilka dni temu przebywał w Kijowie.

- Oświadczenie pana Waszczykowskiego to szantaż i zastraszanie. Strona polska poucza nas i uważa, że może nam wskazywać, kto na Ukrainie może być bohaterem, a kto nie, które okresy historyczne powinny być dla Ukraińców ważne, a które nie. Polska uderza w imperialne nuty - skomentował te zapowiedzi Wołodymyr Wjatrowycz dla "Faktów" TVN.

Szukali polskich legionistów, nie dostali zgody na ekshumacje

Wajtrowycz nie jest jedyny, który zostanie objęty zakazem. Witold Waszczykowski nie podał listy nazwisk, ale dodał, że chodzi m.in. o urzędników, którzy blokują ekshumacje i renowację polskich grobów na terenie Ukrainy. - Te osoby, które wykazują się i wykorzystują instrumenty administracyjne wobec Polski, będą również ponosiły konsekwencje - powiedział. Taką decyzję wydał m.in. Światosław Szeremeta, który latem tego roku zakazał ukraińskiej firmie przeprowadzenia ekshumacji w Kostiuchnówce. Mieli w niej wziąć udział również pracownicy polskiego IPN, którzy szukali polskich legionistów z lat 1915-1916.

Sytuacja w stosunkach polsko-ukraińskich jest dość napięta. Ostatnio podsycił ją Antoni Macierewicz. Na polecenie ministra obrony narodowej na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie pojawiły się dwie nowe tablice. Upamiętniają tych, którzy zginęli w walce z ukraińskimi formacjami OUN i UPA. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Sejm uczcił pamięć Piotra S., ale nie Krystyna Pawłowicz

Więcej o: