"Dobra zmiana" już nie taka dobra. "Solidarność" oburza się na Szydło i pisze list

Sekcja oświaty NSZZ "Solidarność" przyjęła "z oburzeniem" odwołanie spotkania przez premier Beatę Szydło. Rozmowy miały dotyczyć zmian w finansowaniu edukacji. "To pozorowany dialog" - piszą związkowcy.

Do wspomnianego spotkania miało dojść 18 października. Rozmowy ostatecznie odwołała jednak szefowa rządu, zasłaniając się "licznymi obowiązkami". To nie przekonało prezydium Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność".

W wydanym stanowisku związkowcy piszą, że przyjęli decyzję Szydło "z oburzeniem". "Minęło już kilkanaście dni od czasu uzgodnienia pierwszej daty spotkania, a dotychczas nowy termin nie został wyznaczony" - czytamy w liście adresowanym do premier.

Postrzegamy tę sytuację jako zamierzoną zwłokę ze strony przedstawicieli rządu RP, mającą na celu uchwalenie w tym czasie najistotniejszych dla oświaty ustaw i tym samym postawienie naszego środowiska przed faktem dokonanym, co jednoznacznie wskazywałoby na to, że dialog prowadzony przez rząd RP z naszą branżą ma charakter pozorowany

- nie mają wątpliwości przedstawiciele NSZZ "Solidarność". Dodali, że protestują przeciwko lekceważeniu związku i nauczycieli oraz domagają się podjęcia "merytorycznych rozmów". Cały list przeczytacie tutaj.

O co poszło? Zmiany w finansowaniu

Związkowcy chcą spotkania z premier Szydło w sprawie ustawy o finansowaniu zadań oświatowych. Projekt zmian w przepisach trafił już do Senatu. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", zdaniem nauczycieli nowelizacja wyraźnie pogorszy ich sytuację.

Przedstawiciele "Solidarności" rozpoczęli już serię spotkań z posłami i senatorami PiS, których przekonują, że uchwala w Sejmie ustawa nie została wcześniej skonsultowana ze stroną społeczną, jak twierdzi szefowa MEN Anna Zalewska.

Zobacz też: "Solidarność" do posłów PiS: minister Zalewska wprowadza was w błąd, to brak szacunku

Kolejna "rysa" na współpracy z PiS

To kolejny w ostatnim czasie spór na linii NSZZ "Solidarność" - PiS. Kilka dni temu szef związku Piotr Duda skrytykował propozycję PiS dotyczącą ograniczenia handlu w niedziele.

Lider "Solidarności" odciął się wówczas od pomysłu, by handel był zakazany tylko przez dwie niedziele w miesiącu. - To wielka i głęboka rysa na naszej współpracy. Nie sądziliśmy, że Prawo i Sprawiedliwość postąpi w taki sposób - mówił Piotr Duda.

"Solidarność" nie angażowała się też dotąd w protesty przeciwko zmianom w systemie oświaty, wprowadzanym przez minister Annę Zalewską. Demonstracje w tej sprawie organizował przede wszystkim Związek Nauczycielstwa Polskiego.

Przeciwnicy reformy szkolnictwa protestowali przed MEN

Więcej o: