Macierewicz o ustaleniach podkomisji smoleńskiej: Znaleźliśmy zapis momentu eksplozji

Moment eksplozji został zidentyfikowany, znaleźliśmy go w zapisie jednego z rejestratorów - twierdzi Antonii Macierewicz. Szef MON zapowiedział już, że fragment jest obecnie dokładnie analizowany.

Minister Obrony Narodowej był gościem Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów Gazety Polskiej w Spale koło Tomaszowa Mazowieckiego. W pewnym momencie szef MON został zapytany przez dziennikarzy o aktualne ustalenia podkomisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej. - Moment eksplozji zidentyfikowany, znaleźliśmy go w zapisie rejestratora - stwierdził minister. Jego wypowiedź cytuje na Twitterze Polska Agencja Prasowa.

Teza o wybuchu ładunku termobarycznego na pokładzie Tu-154 została zaprezentowana przez członków podkomisji MON w 7. rocznicę katastrofy smoleńskiej. - Obecnie wiemy dużo więcej. Znaleźliśmy w zapisie jednego z rejestratorów moment eksplozji został zidentyfikowany. Zajmujemy się obecnie jego analizą i wykluczeniem wszystkich możliwości innej interpretacji tego elektronicznego zapisu - oświadczył teraz Macierewicz.

Tuż po ogłoszeniu tezy o wybuchu ustalenia komisji skomentował w TOK FM Maciej Lasek, były szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, a dziś szef zespołu parlamentarnego PO ds. manipulowania przyczynami katastrofy smoleńskiej.

- Podchodząc do tego z powagą mogę powiedzieć, że rejestrator głosu nie zarejestrował odgłosu wybuchu. Zarejestrował za to krzyki załogi i pasażerów do momentu zderzenia się z ziemią - mówił Lasek.

- Rejestrator parametrów lotu, który rejestruje ciśnienie panujące w kabinie, nie zarejestrował skoku ciśnienia, który byłby spowodowany wybuchem bomby termobarycznej - wyliczał doktor. Jak przypomniał, nie było śladów materiałów wybuchowych, a samolot był sprawdzony pod kątem pirotechnicznym. - Nie ma żadnych dowodów na to, że do tego wypadku doszło w wyniku detonacji - podkreślił Lasek. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Więcej o: