Waszczykowski rok temu mówił: "Niech się bawią", a dzisiaj? Szef MSZ znów o Czarnym Proteście

Mija rok od Czarnego Protestu, kiedy kobiety przestraszyły polityków. "Niech się bawią" mówił wtedy o protestujących Witold Waszczykowski. Dzisiaj szef MSZ twierdzi, że rząd PiS jest tak bardzo prosocjalny, że nie ma powodów do protestów.

Witold Waszczykowski mimo reprymendy od premier Szydło nie przeprosił za swoje słowa po tym, jak tysiące kobiet w całej Polsce wyszło na ulice, by bronić swoich praw. W rocznicę Czarnego Protestu minister mówi w RMF FM, że co prawda był zaskoczony "skalą tego protestu, gwałtownością, czasem brutalnością, wulgarnością", to jednak uważa, że dzisiaj kobiety nie mają powodów, by znów organizować manifestacje.

Myślę, że przez ten rok rząd pokazał, że jest to jeden z najbardziej w ostatnim 25-leciu rządów prospołecznych, prosocjalnych. Liczne programy pomocy rodzinie: 500 plus, Mieszkanie plus, Senior plus...

- wylicza szef MSZ. Waszczykowski liczy też, że zapowiadane na dzisiaj protesty nie będą tak liczne.

- Wiemy, że [mają odbyć się - red.] te protesty, mam nadzieję, nie będą miały takiej skali. Wiemy również, że były częściowo motywowane ideologicznie - twierdzi Waszczykowski.  

Zobacz też: "Tępa dzido, wy***rdalaj!" - słyszę, gdy upominam się o swoje prawa. Nie jest łatwo być Polką

"3664 osoby mają dostać wypowiedzenie w MSZ... Tylko?"

Komentując zapowiadane już wcześniej zmiany kadrowe w MSZ, Waszczykowski przyznaje, że rusza "wreszcie" podkomisja sejmowa do spraw rządowej ustawy o służbie zagranicznej, która zakłada, że funkcjonariusze i współpracownicy aparatu bezpieczeństwa z czasów PRL nie będą mogli pełnić służby zagranicznej. Według opozycji, chodzi o czystki w resorcie.  Waszczykowski twierdzi, że to fake news.

- 3664 osoby mają dostać wypowiedzenie i półroczny okres...- mówi prowadzący Robert Mazurek, a w Waszczykowski mu przerywa: Tylko?

- Oczywiście, że tak nie jest. Zmiany. które będą następowały, chcemy dokonać zmian - po pierwsze chcemy rozstać się z tym pracownikami, którzy są skazani przez IPN albo sami się przyznali, że pracowali kiedyś w PRL-owskich służbach specjalnych. Jest taka grupa i bez ustawy nie można się pożegnać. Po drugie, rzeczywiście chcemy dokonać pewnego przeglądu kart, ale to nie znaczy, że będą czystki - zapewnia szef MSZ.

- Prezes Kaczyński mówił panu, że widzi w pana resorcie PRL-owskie złogi i ma się pan za to zabrać - przypomina Mazurek.  - No i się zabieramy, od jakiegoś czasu to robimy - dodaje.

Tegoroczne Opole obejrzało 5 mld osób! "Prezes Kurski sam wszystkich liczył" [MAKE POLAND GREAT AGAIN]

Więcej o: