Kard. Nycz odprawia mszę za Sąd Najwyższy. Nagle mówi: Trzeba czasem cierpieć, by coś ocalić

Sąd Najwyższy świętuje jubileusz swojego 100-lecia. Uroczystości na Zamku Królewskim poprzedziła poranna msza św. z udziałem kard. Kazimierza Nycza. W swojej homilii nie pominął aktualnej sytuacji politycznej.

Sąd Najwyższy powstał już w 1917 roku, jeszcze zanim Polska odzyskała niepodległość. 100-lecie nieprzerwanego istnienia SN świętował w czwartek z udziałem m.in. obecnej pierwszej prezes prof. Małgorzaty Gersdorf oraz jednego z jej poprzedników, prof. Adama Strzembosza.

Uroczystości zorganizowane z tej okazji na Zamku Królewskim poprzedziła msza św. w Archikatedrze św. Jana. Przewodniczył jej metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, który w swojej homilii nawiązał wprost do aktualnej sytuacji wokół polskiego sądownictwa, w tym wokół Sądu Najwyższego.

Proszę Boga, by nic złego się nie stało, żeby nie został zachwiany żaden fundament w trójpodziale władzy i służbie na rzecz państwa i człowieka

- mówił podczas homilii kard. Nycz, cytowany przez RMF FM. - Trzeba czasem cierpieć, żeby ocalić to, co jest do ocalenia, czyli wasze powołanie, niezależność, niezawisłość - dodał hierarcha, zwracając się do sędziów.

Zobacz też: KRS trafi w ręce PiS, a wybory skontroluje nowa izba. Pomysły prezydenta w kilku punktach

"Państwo nie ma większej siły niż moc jego prawa"

Kilka godzin później podczas uroczystości w Zamku Królewskim prof. Małgorzata Gersdorf zaapelowała, by traktować Sąd Najwyższy jako jeden z filarów polskiej państwowości.

Jak mówiła, obchody jubileuszu 100-lecia są okazją, aby Polacy wspólnie docenili prawo i jego stosowanie przez sądy. - Nie można mówić o nich stale źle i wyłącznie źle - podkreśliła.

I prezes SN mówiła, że "sądy nie mogą być wciągane w wir gier politycznych, państwo nie ma bowiem większej siły niż moc jego prawa". - Moim pragnieniem jest, abyśmy szanowali dobrą tradycję funkcjonowania instytucji naszego państwa i ludzi, którzy mu służą - kontynuowała Gersdorf. Dodała, że w przeciwnym razie nigdy "nie będziemy żyć w Rzeczypospolitej godnej swego zaszczytnego miana".

Według prezes Sądu Najwyższego żadne zmiany modelu sądownictwa długofalowo nie mają szans powodzenia bez poważnej i nieemocjonalnej dyskusji.

- Rola Sądu Najwyższego w wymiarze sprawiedliwości zawsze była ważna, bo chodzi w niej o interes publiczny, który polega na wyznaczaniu standardów interpretacji prawa i zapewnieniu jednolitości orzecznictwa - mówiła Gersdorf.

Sprawdzamy, jak działa ZUS. "Już dawno powinien skończyć jak Amber Gold" [MAKE POLAND GREAT AGAIN]

Więcej o: