Waszczykowski pytał USA o Smoleńsk i nie mógł uwierzyć w odpowiedź. "Ja w MSZ-ecie tego nie znalazłem"

Jacek Gądek
Witold Waszczykowski w czasie spotkania z Polonią opisywał, jak MSZ chciało uzyskać od Amerykanów informacje dot. katastrofy smoleńskiej. Waszczykowski "usilnie pytał" sekretarza stanu USA Rexa Tillersona, ale usłyszał, że Amerykanie już wszystko Polsce przekazali.

W swobodnej atmosferze spotkania z amerykańską Polonią w Narodowym Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown szef MSZ Witold Waszczykowski odpowiadał kilka dni temu na pytania - w tym członków Klubów "Gazety Polskiej". Swobodny klimat dobrze oddaje odpowiedź ministra na pytanie o reformę sądownictwa i konflikt Andrzeja Dudy z Prawem i Sprawiedliwością. Waszczykowski sam odparował pytaniem, czy autor pytania jest żonaty, a następnie w żartach dociekał czy czasami z żoną nie ma "cichych dni" - jak teraz prezydent z partią rządzącą.

Temat Smoleńska "od pierwszych dni"

Nie mogło zabraknąć pytania o katastrofę smoleńską. Witold Waszczykowski podkreślał, że "od pierwszych dni naszego rządu podjęliśmy we wszystkich rozmowach z partnerami - tymi, co do których uważamy, że mogą nam pomóc - podjęliśmy w rozmowach kwestię katastrofy smoleńskiej".

- Ta sprawa została też podjęta z naszymi partnerami amerykańskimi. Rozmawiałem zarówno z Johnem Kerrym, kiedy jeszcze był sekretarzem stanu, jak i z Rexem Tillersonem. Otrzymywaliśmy zawsze stanowczą odpowiedź, że wszystko, co Amerykanie posiadali, wszelkie informacje, zostały dawniej, kiedyś przekazane prokuratorom polskim - mówił dalej minister spraw zagranicznych.

Waszczykowski: w MSZ-ecie nic nie znalazłem

Wedle relacji Waszczykowskiego po takich deklaracjach owe materiały były poszukiwane w resorcie. - Ja w MSZ-ecie tego nie znalazłem, dlatego usilnie pytałem jeszcze kolejnego sekretarza stanu (Tillersona - red.), który niedawno - kilka miesięcy temu - objął stanowisko. No, ale muszę wierzyć, że prokuratorzy polscy jakieś informacje od strony amerykańskiej otrzymali - podkreślał.

Przy okazji wizyty w USA Waszczykowski zapraszał Tillersona do odbycia wizyty w Polsce. Może do niej dojść jeszcze w tym roku. - Powiedziałem mu: "chłopie, tobie też się należy jakiś odpoczynek, enjoy life przez moment i odwiedź Polskę". I powiedział, że w najbliższych planach jest odwiedzenie Polski i całego regionu Europy. I to za chwilę potwierdziła jego szefowa sztabu, że Polska jest w tej chwili planowana - opisywał szef MSZ.

Trump nic ws. 10 kwietnia nie zrobił

Sanktuarium w Doylestown to miejsce pielgrzymek dla polityków PiS.- Jest to miejsce przede wszystkim kultu religijnego, tak bliskiego Polakom, ale jak widziałem, również wielkie centrum spotkań Polonii i Polaków - mówił Waszczykowski. W ogłoszeniach parafialnych jest właśnie zapowiadana msza święta z udziałem ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza.

Ekipa PiS ma nadzieję, że amerykańska administracja pomoże w wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej i sprowadzeniu wraku Tu-154M do Polski. Ten temat pojawił się przy okazji wizyty prezydenta Donalda Trumpa w Warszawie. Później MSZ w odpowiedzi na pytanie o pomoc Amerykanów MSZ odpowiedziało, że "nie otrzymaliśmy jak dotąd informacji od strony amerykańskiej, czy prezydent Donald Trump podjął już jakieś kroki w sprawie zwrotu wraku samolotu Tu-154M".

Zobacz także. "Czterystu sześćdziesięciu" - mamy zwiastun ulubionego serialu wszystkich Polaków [MAKE POLAND GREAT AGAIN]

Więcej o: