Jeszcze dziś spotkanie Dudy z Kaczyńskim. Zaraz po powrocie prezydenta z USA

Prezes PiS Jarosław Kaczyński spotka się dziś z prezydentem Andrzejem Dudą - podaje RMF FM. Nie jest wykluczone, że rozmowa będzie dotyczyć m.in. zamieszania wokół prezydenckiego doradcy prof. Michała Królikowskiego.

Prezydent Andrzej Duda wraca dziś z wizyty w Stanach Zjednoczonych. Tuż po powrocie ma dojść do spotkania z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim - podaje RMF FM. Jak podała Polska Agencja Prasowa, spotkanie zaplanowano na godzinę 16 w Belwederze. Wcześniej jednak Duda miałby spotkać się z premierem Węgier Viktorem Orbanem, który jest dziś z wizytą w Polsce.

Informację potwierdziła w Sejmie rzeczniczka PiS-u Beata Mazurek. Odniosła się też do poprzedniego spotkania Dudy i Kaczyńskiego, do którego doszło 8 września w Belwederze.

- Chciałam zdementować to, że poprzednie spotkanie zostało zainicjowane przez Jarosława Kaczyńskiego. To nieprawda. Zaproszenie Jarosław Kaczyński przyjął od pana prezydenta. Na tym spotkaniu ustalono, że panowie spotkają się jeszcze raz. I do tego spotkania dzisiaj dojdzie, będzie dotyczyło tematu sądownictwa i reformy, która jest przed nami - mówiła Mazurek. Nie zdradziła miejsca rozmowy.

Nie jest jasne, czy politycy będą rozmawiać o prof. Michale Królikowskim, zaangażowanym w pisanie prezydenckich ustaw o reformie sądownictwa. Rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości odmówiła komentarza dot. sprawy Królikowskiego.

Królikowski pod lupą prokuratury

Dziennikarze Radia RMF FM ustalili wcześniej, że prof. Królikowski znalazł się na celowniku prokuratury. Prokuratura w Białymstoku ma badać powiązania finansowe prof. Królikowskiego ze spółką paliwową, która figuruje w śledztwie dot. wyłudzeń VAT-u. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Jak wyjaśniał dziś w Porannej rozmowie z RMF FM prof. Królikowski, jego klient zdeponował u niego pieniądze. Adwokat zaprzecza, że je ukrywał. Jak dodał, poinformował w lipcu CBŚ, że pieniądze mogą pochodzić z przestępstwa.

- Jestem przekonany, że nie jestem celem tej całej sprawy. Myślę, że jestem pionkiem. Celem tego całego zabiegu jest, według mojej oceny, pan prezydent. Cały zabieg służy temu, żeby zdyskredytować autorytet pana prezydenta i jakość przygotowywanych przez niego ustaw - podkreślił Królikowski. CZYTAJ WIĘCEJ>>>