PKW - jak na razie - nie zajmie się aferą billboardową. "Teraz nie mamy do tego narzędzi"

Posłowie Nowoczesnej chcieli, by Państwowa Komisja Wyborcza zajęła się sprawą kampanii dot. zmian w sądownictwie. PKW oświadczyła, że nie zajmie się sprawą.

- Na tym etapie nie dysponujemy narzędziami, które pozwoliłyby skontrolować, czy kampania billboardowa jest zgodna z Kodeksem Wyborczy czy też ustawią o partiach politycznych - powiedział na konferencji szef PKW Wojciech Hermeliński. - Droga do zbadania tego otworzy się dopiero wraz z początkiem kampanii wyborczej - dodał. Naubliża kampania zacznie się po ogłoszeniu wyborów samorządowych, czyli latem 2018 roku.

- Dopiero, kiedy otrzymamy sprawozdania partii, będziemy mogli ocenić, czy ta kampania miała jakiś wpływ, czy przysporzyła jakichś korzyści partii - wyjaśnił Hermeliński.

- Dziś nie możemy jako PKW zająć się tą kampanią. Nie mamy takich narzędzi, co nie znaczy, że takie narzędzia nie istnieją w innych przepisach czy innych ustawach - stwierdził i wspomniał m.in. o ustawie o fundacjach. Ta ustawa daje możliwości kontrolne odpowiedniemu ministrowi (czyli ministrowi rozwoju i finansów).

PKW podjęła taka decyzję w uchwale. Była to odpowiedź na pytanie posłów Nowoczesna, czy kampania Polskiej Fundacji Narodowej o sądach mieści się w ramach kampanii wyborczej.

"Afera billboardowa"

W kontekście kampanii Polskiej Fundacji Narodowej opozycja mówi o aferze billboardowej. Dlaczego? Fundacja była powołana do promocji Polski za granicą i finansowana przez spółki Skarbu Państwa. Teraz prowadzi kampanię za pomocą spotów i billboardów, w której próbuje udowodnić, że reforma sądownictwa jest potrzebna m.in. dlatego, że sędziowie czują się bezkarni. To do złudzenia przypomina narrację PiS, które forsuje swoje zmiany w sądownictwie (ich ustawy zawetował w wakacje prezydent Andrzej Duda). 

Zdaniem PO i Nowoczesnej PiS wbrew regułom prowadzi partyjną kampanię z wykorzystaniem publicznych środków. Partie złożyły już w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury, CBA, NIK i Państwowej Komisji Wyborczej. 

Więcej o: