Waszczykowski przekonuje w Stanach Zjednoczonych, że Polska otwiera się na uchodźców

Przebywający w Stanach Zjednoczonych szef MSZ Witold Waszczykowski powiedział, że Polska jest otwarta na przyjmowanie uchodźców. Jednocześnie zapewniał, że obraz Polski ksenofobicznej jest fałszywy.

Podczas spotkania z Polonią w Doylestown w Pensylwanii szef polskiej dyplomacji mówił m.in. o dużej liczbie Ukraińców w Polsce.

Waszczykowski powiedział, że w ubiegłym roku Polska wydała Ukraińcom ponad 1,2 mln wiz, a w pierwszej połowie tego roku 750 tysięcy.

- Tak więc jest to fałszywy obraz, że Polska jest zamknięta, ksenofobiczna i nie przyjmuje do siebie ludzi - zapewniał minister.

Tłumaczył, że Ukraińcy przybywają do naszego kraju przede wszystkim z powodu wojny.

Wyjaśnił, że Polska sprzeciwiła się przymusowej relokacji uchodźców z Bliskiego Wschodu miedzy innymi z powodu braku możliwości weryfikowania ich tożsamości.

Minister powiedział, że większość osób, których miała dotyczyć relokacja, to imigranci, a nie uchodźcy i że nie są oni zainteresowani osiedleniem w Polsce, bo inne kraje Unii Europejskiej oferują większe przywileje socjalne.

- To nie jest tak, że Polska jest zamknięta i nieczuła. Sprawy wszystkich osób, jakie pojawią się na naszej granicy i proszą o azyl, są rozpatrywane - powiedział minister, zaznaczając, że nie każdy wniosek musi być rozpatrzony pozytywnie.

KE jest innego zdania

Na początku września Komisja Europejska dała Polsce, Węgrom i Czechom kilka tygodni na wywiązanie się ze zobowiązań w sprawie przyjmowania uchodźców.  

Komisarz do spraw migracji Dimitris Awramopulos zapowiedział, że jeśli Polska nie przyjmie w najbliższym czasie uchodźców z obozów w Grecji i we Włoszech, Komisja przejdzie do trzeciego etapu, czyli pozwu do unijnego Trybunału Sprawiedliwości.

Gazeta do pociągu

Więcej o: