Duda spotkał się z ambasadorami. Tłumaczył, że Polska jest krytykowana, bo... jest silna

Andrzej Duda przyjął w Pałacu Prezydenckim polskich ambasadorów uczestniczących w dorocznej naradzie organizowanej przez MSZ. Prezydent wyliczał sukcesy dyplomacji, ale nawiązał też do krytyki.

- Żadne szkalowanie dobrego imienia Rzeczypospolitej nie może pozostać bez reakcji. Bardzo mi na tym zależy, byście na każdy, najdrobniejszy akt szkalowania naszego kraju po prostu reagowali, oczywiście odpowiednio do skali tego pomówienia - powiedział na spotkaniu z ambasadorami prezydent.

Zaznaczył, że jeśli pomówienie jest ostre, to reakcja też musi być ostra. I wyjaśnił, że "liczą się tylko z tymi, którzy zdecydowanie bronią swojej pozycji i dobrego imienia".

"Słabych się nie atakuje"

Oczywiście, jesteśmy krytykowani za różne rzeczy, sprawiedliwie i niesprawiedliwie, ale krytykowany jest ten, kto się liczy, krytykowany jest ten, kto jest silny

- podkreślił prezydent. Mówił też, że "atakuje się silnych, a słabych nie"

 

"Ograniczana demokracja? Bzdura"

Prezydent Duda mówił, że zarzuty dotyczące ograniczania demokracji w Polsce są "bzdurą i pomówieniami".

- Chciałbym, żebyście udzielali wywiadów w mediach, chciałbym, żebyście państwo aktywnie odczerniali te pomówienia - powiedział prezydent.

Duda podkreślił, że sprzeciwia się projektowi Unii Europejskiej dwóch prędkości. - Musimy twardo mówić, że to nie jest dobry pomysł - powiedział. Dodał, że jeśli UE zacznie się dzielić, to będzie to oznaczało jej koniec.

Duda mówił też o tym, że polska dyplomacja realizuje zaplanowane cele. Jako sukcesy wymienił m.in. szczyt NATO w Warszawie, czy inicjatywę Trójmorza.

Narada ambasadorów rozpoczęła się w poniedziałek w Kolegium Europejskim w Natolinie. 

Duda mówi, dlaczego trzeba zmienić konstytucję

Więcej o: