Biedroń uhonorował Jarugę-Nowacką, która zginęła w Smoleńsku. Córka: Jestem wzruszona

Od środy jedno z rond w Słupsku nosi imię Izabeli Jarugi-Nowackiej, byłej wicepremier, minister polityki społecznej, która zginęła w katastrofie smoleńskiej. Jaruga-Nowacka urodziła się w Gdańsku, kandydowała do Sejmu z okręgu gdyńsko-słupskiego.

Wieloletnia posłanka i wicepremier w rządach Marka Belki Izabela Jaruga-Nowacka ma od środy swoje rondo w Słupsku. Decyzję na wniosek prezydenta Roberta Biedronia przegłosowała rada miasta.

Jaruga-Nowacka zginęła w katastrofie smoleńskiej, właśnie obchodziłaby 67. urodziny. Do Sejmu startowała właśnie z okręgu gdyńsko-słupskiego. Była wicepremierem, ministrem polityki społecznej, pełnomocniczką rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn, posłanką na Sejm II, IV, V i VI kadencji.

"Jestem ogromnie wzruszona!" - skomentowała na Facebooku decyzję słupskich władz córka Jarugi-Nowackiej, Barbara Nowacka, obecnie działaczka Inicjatywy Polskiej. "Dziękuję Słupskowi, dziękuję Robert. I stało się to dziś, w 67. rocznicę urodzin Izy" - dodała Nowacka.

Jaruga-Nowacka bez tablicy w KPRM

W kwietniu, w 7. rocznicę katastrofy smoleńskiej, w KPRM odsłonięto tablicę upamiętniającą jej ofiary. Na tablicy pojawiły się jednak tylko trzy nazwiska: Lecha Kaczyńskiego, Przemysława Gosiewskiego i Zbigniewa Wassermanna.

Premier Beata Szydło mówiła wówczas, że tablica ma przypominać o tych, którzy pracowali w Kancelarii Premiera. Zapomniano jednak o Izabeli Jarudze-Nowackiej, która w Kancelarii pracowała jako wicepremier, a wcześniej też sekretarz stanu. CZYTAJ WIĘCEJ>>>