"Przez koedukację mamy zniewieściałych mężczyzn". Oto poglądy przyszłego sędziego TK

Justyn Piskorski - to kandydat PiS na nowego sędziego TK. Po tym jak partia ogłosiła swoją nominację, w internecie zaczęły krążyć fragmenty tekstu jego autorstwa. Pisze w nim m.in. o roli kobiet i mężczyzn. Oto najciekawsze cytaty.

Dr hab. Justyn Piskorski jest specjalistą w dziedzinie międzynarodowego prawa karnego oraz polityki kryminalnej. We wrześniu miał stanąć na czele katedry prawa karnego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza - pisze poznańska "Wyborcza". Teraz to najprawdopodobniej on zastąpi w Trybunale Konstytucyjnym zmarłego ponad miesiąc temu sędziego Lecha Morawskiego - inne kluby nie zgłosiły swoich kandydatur.

Zobacz też: Prawnik z Poznani, kandydatem do TK. Słynie z kontrowersyjnych poglądów

Od momentu ogłoszenia decyzji PiS wszyscy zaczęli zastanawiać się, kim jest ich kandydat. Okazało się, że Piskorski rok temu napisał bardzo obszerny tekst o współczesnym ojcostwie, który pojawił się na łamach dwumiesięcznika "Zawsze wierni", wydawanego przez Bractwo Kapłańskie św. Piusa X. Wybraliśmy dla was najciekawsze wątki.

Justyn Piskorski i jego poglądy

Czego dowiadujemy się z referatu przyszłego sędziego? M.in. tego, że jest przeciwnikiem koedukacji w szkołach, "gdyż ten model edukacji jest nastawiony na kształcenie grzecznych dziewczynek".

Długoletni okres koedukacji musiał doprowadzić do stanu, w którym mamy zniewieściałych mężczyzn i agresywne kobiety. Takie role są im bowiem narzucane bardzo wcześnie. Chłopiec ma być grzeczny, a dziewczyna co najmniej "asertywna", ale nie jest źle także, gdy jest pewna siebie, agresywna i zdolna do walki o swoje prawa - pisze Piskorski.

Dalej kandydat PiS twierdzi, że "ruch kobiecy doprowadził do wprowadzenia kategorii osobistej winy ojców". "Zostali oni napiętnowani. Masowo uświadamiano kobietom ojcowskie niedostatki. Rozpoczęła się swoista nagonka na ojców. Nawiasem biorąc można zauważyć, że był to prawdopodobnie poligon tej 'pedagogiki wstydu”', której jako Polacy doświadczamy współcześnie" - uważa karnista. I stawia chwilę później dość kontrowersyjną tezę:

"Tak zwana przemoc w rodzinie jest pojęciem fałszywym"

Ponieważ jednak pisze o wyzwaniach ojcostwa, szybko tłumaczy w tym kontekście, że zgodnie ze statystykami ofiarami przemocy domowej najczęściej padają dzieci wychowywane przez ojczymów, a nie ojców. "Przemoc w rodzinie zatem nie jest problemem, o ile jest to rodzina biologiczna" - stwierdza.

"Kto utracił ojca, nie będzie ojcem"

W tekście wylicza też wszystkie skutki, jakie jego zdaniem wiążą się z brakiem ojca: samobójstwa, narcyzm społeczny, skłonności homoerotyczne i przestępczość. "Brak ojca staje się czynnikiem dziedzicznym. Ten, który utracił ojca, sam nie będzie ojcem" - przekonuje Piskorski.

Według niego prawdziwych ojców ubywa, a ich miejsce w świecie dziecka zajmuje państwo i szkoła.

W tak paradoksalnym świecie nie ma jednak miejsca dla mężczyzn rzeczywistych, gdyż niosą oni po prostu kulturę. Świat antykultury i antywartości jest w stanie akceptować jedynie ich namiastki. W stanie sporu nie ma dla nich miejsca. Zwycięzca może być bowiem tylko jeden. Jest to walka prowadzona z Bogiem na wszystkich możliwych polach. Uderzenie w ojcostwo jest po prostu jednym z najbardziej efektywnych narzędzi wojny - uważa przyszły sędzia TK.

Piskorski widzi jednak światełko w tunelu. "W deficycie ojca rolę inicjacyjną w kształtowaniu męskości mogą pełnić kolektywy innych mężczyzn. Jednym z najlepszych wydaje się być Kościół" - stwierdza, choć zaraz dodaje, że dużo lepiej taką rolę może spełniać nie tradycyjny kościół, tylko np. Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X, dla którego powstał tekst.

Więcej o:
Komentarze (372)
Justyn Piskorski. Kandydat PiS na sędziego TK i jego poglądy
Zaloguj się
  • aluksz

    0

    a któż go habilitował??????????? sędzia TK do tego, zresztą co dziwić się, takie są pissiaki, beznadziejne!!!

  • stas_3151

    Oceniono 1 raz 1

    On mi wygląda, z tą zniewieściałą twarzyczką, na bardzo koedukowanego.

  • tyfus.wolski

    Oceniono 1 raz 1

    Justyn(ka)

  • tyfus.wolski

    Oceniono 1 raz 1

    Justyn wychowywany był pewnie jak dziewczynka - stąd te problemy emocjonalne

  • 7ogamihcra

    Oceniono 2 razy 2

    Ma okazję złamać przysięgę, już w chwili jej składania, bo to kolejny dubler jest i pewnie wie o tym, więc łamie konstytucję samym złożeniem przysięgi...do tego jeszcze pewnie "Tak mi dopomóż Bóg", więc w sumie grzech jak cholera. Ale czego się można spodziewać po faryzejskim, załganym, pełnym nienawiści katolu ?

  • mm0427

    Oceniono 2 razy 2

    A nie przez to, że mężczyźni w XX wieku olali wychowanie dzieci? Tak się składa,że do II WW mężczyźni uczyli synów swojego rzemiosła oraz wszystkich męskich spraw. Po wojnie panowie zajęli się "pracą" zawodową i wypoczynkiem po niej. Na szczęście młodzi mężczyźni wrócili do rodzin i mają z tego powodu więcej satysfackji.

  • Bartolini U

    Oceniono 1 raz 1

    Justynka nazwali jak kobietę , niech wstąpi do zakonnic

  • Edmund Pikor

    Oceniono 1 raz 1

    Quo vadis Polonia ?

    Ad exitium.

    Video tenebris.

    (Gdzie zmierzasz Polsko ?
    Do zguby .
    Widzę ciemność. )

  • 57woland

    Oceniono 4 razy 4

    Myślałam, że Justyna to dziewczyna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX