Waszczykowski tłumaczy się w BBC. "Nadal jesteśmy demokracją. Miliony Polaków nie protestowały"

Witold Waszczykowski był gościem dziennikarki BBC Zeinab Badawi. W rozmowie z nią szef polskiej dyplomacji musiał odpowiedź na trudne pytania m.in. o sądową rewolucję PiS i masowe protesty przeciwko niej.

Wywiad z Waszczykowskim wyemitowano w programie "HARDtalk" autorstwa Zeinab Badawi. Relację z przebiegu rozmowy zamieściło dziś na swojej stronie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jak czytamy, dziennikarka pytała szefa MSZ m.in. o niedawne demonstracje w obronie sądów, w tym Sądu Najwyższego.

Ma pani rację, że dziesiątki tysięcy protestowały na ulicach, ale miliony Polaków nie protestowały, a nasza partia i rząd są popierane przez prawie 40 procent obywateli. Mamy jasny mandat, żeby transformować oraz demokratyzować system sądownictwa

- odpowiedział Waszczykowski. Zapewniał też, że "nadal jesteśmy demokratycznym krajem", ale "chcemy demokracji bezprzymiotnikowej". Tłumaczył, że żyje wystarczająco długo i miał już do czynienia np. z demokracją socjalistyczną. Dodał, że Polska sąsiaduje dziś z krajem, który próbuje stworzyć "suwerenną demokrację".

Waszczykowski w BBC o KE i uchodźcach

Minister spraw zagranicznych przekonywał też, że nie ma powodów, by Komisja Europejska ingerowała w kwestię reformy polskiego prawa.

Zmiany są wprowadzane, część regulacji przyjętych przez parlament została jednak zablokowana przez prezydenta. Nie jest to właściwy czas na ingerowanie ze strony Komisji Europejskiej, bo reforma nie osiągnęła ostatecznego kształtu. Nie widzę żadnych prawnych uzasadnień do angażowania się Komisji

- mówił szef polskiej dyplomacji. Waszczykowski zaznaczył, że polskie władze będą odpowiadały na korespondencję płynącą z Komisji Europejskiej i jej pierwszego wiceprzewodniczącego - Fransa Timmermansa.

Waszczykowski zwleka z rzeczową odpowiedzią dla KE. I wytyka Timmermansowi "nieścisłości" >>>

Szef polskiej dyplomacji oświadczył również, że Polska nie godzi się na narzucanie przez Brukselę kwot migrantów. - Nie zgadzamy się z proponowanym przez Komisję Europejską programem relokacji ze względu na jego sprzeczność z międzynarodowymi oraz europejskimi traktatami i prawem - powiedział.

Wyrażenie "lokacja" - jak zaznaczył - "jest eufemizmem, bo w praktyce rozwiązanie polega na przechwytywaniu przez służby ludzi, którzy nie chcą być przechwyceni i nie chcą trafić na przykład do Polski". Witold Waszczykowski podkreślał, że w ciągu ostatnich lat Polska przyjęła wielu imigrantów z Ukrainy, na wschodzie której toczy się wojna.

W obronie sądów od Rzeszowa aż po Hel. Tak protestowali Polacy >>>