Dziennikarz pyta Szyszkę o Puszczę Białowieską. A ten opowiada o "paluszku w złej dziurce"

Reporter RMF FM chyba nie spodziewał się takiej wymiany zdań z ministrem środowiska. Dziennikarz chciał zapytać o sytuację w Puszczy Białowieskiej. Jan Szyszko, owszem, odpowiedział. Ale w osobliwy sposób.

Do północy w piątek polska strona ma czas na udzielenie odpowiedzi Trybunałowi Sprawiedliwości UE, który kilka dni temu nakazał natychmiastowe wstrzymanie wycinki w Puszczy Białowieskiej.

Minister środowiska Jan Szyszko obiecywał, że odpowie Luksemburgowi w terminie. Wciąż jednak nie wiadomo, co się znajdzie w wyjaśnieniach resortu. Zwłaszcza, że Polska - jak dotąd - nie zastosowała się do nakazu Trybunału.

Co dalej z Puszczą Białowieską?

Reporter RMF FM Patryk Michalski postanowił osobiście zapytać ministra Szyszkę, w jaki sposób ten zamierza odpowiedzieć Trybunałowi Sprawiedliwości UE. To, co wydarzyło się później, musiało go jednak nieco zaskoczyć. Chodzi dokładnie o tę, dość nietypową, wymianę zdań:

- Panie ministrze, chciałem zapytać, czy gotowa jest już odpowiedź do....
- Do kogo pan się dodzwonił, drogi panie?
- Do pana ministra środowiska.
- Mnie się chyba wydaje, że pan w złą dziurkę paluszek włożył.

Dopiero w dalszej części rozmowy Szyszko powtórzył, że wszystko to, co dzieje się obecnie w Puszczy Białowieskiej, odbywa się "zgodnie z prawem Unii Europejskiej".

Chcesz poznać historię Puszczy Białowieskiej? Sprawdź książkę Simony Kossak >>

Kuriozalny wywiad z Szyszką. "W Brukseli nie potrafią odróżnić kornika od żaby" >>>