Opozycja poszła protestować. Prezes Sądu Najwyższego przemawia w Sejmie. Przy pustej sali

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego składała sprawozdanie o działalności SN przy zupełnie pustej sali.

Małgorzaty Gersdorf słuchało dosłownie kilkoro posłów partii rządzącej i opozycji. Posłowie opozycji byli w większości na proteście przed Pałacem Prezydenckim, zaś posłowie PiS najwyraźniej większą grupą wyszli z sali plenarnej.

To doskonale pokazuje stosunek parlamentarzystów do Sądu Najwyższego i samej Gersdorf, która była przez nich wielokrotnie krytykowana. 

Sąd Najwyższy zmieni się pod dyktando PiS

Sejm uchwalił ustawę o Sądzie Najwyższym autorstwa PiS. Za głosowało 235 posłów, 192 było przeciw, a 23 wstrzymało się od głosu. Wśród głosujących za było 231 posłów PiS, jeden poseł niezrzeszony i troje z koła Wolni i Solidarni.

Przeciw przyjęciu ustawy głosowali parlamentarzyści z PO, PSL, część klubu Kukiz’15 - 10 osób, Nowoczesna, dwóch niezależnych, trzech z koła Unii Europejskich Demokratów i jedna osoba z koła Republikanie.

Od głosu wstrzymało się 20 posłów z klubu Kukiz’15, dwoje niezrzeszonych oraz jedna osoba z koła Republikanie.

Wcześniej sejmowa większość odrzuciła poprawki opozycji do ustawy, a poparła poprawki PiS. 

Ustawa o Sądzie Najwyższym. Duża rola Ziobry

Ustawa umożliwia m.in. wygaszenie kadencji sędziów Sądu Najwyższego z wyjątkiem tych, wskazanych przez prezydenta. Wprowadza też zmiany organizacyjne w Sądzie Najwyższym, tworząc trzy nowe izby.

Jak wskazuje Sąd Najwyższy, rola ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry nadal będzie ogromna. "To wprawdzie prezydent podejmuje decyzje w sprawie tego, którzy z obecnych sędziów Sądu Najwyższego pozostaną w stanie czynnym, ale może to uczynić wyłącznie wobec tych sędziów, którzy wskazani zostaną przez ministra sprawiedliwości" - komentuje w oświadczeniu SN.

Zagranicze media z niepokojem komentują sytuację w Polsce

Więcej o: