Starcie Gasiuk-Pihowicz z Piotrowiczem o Sd Najwyszy. U nas przedstawiaj swoje racje

Jacek Gdek
Na nocnym posiedzeniu Komisji Sprawiedliwoci starli si Kamila Gasiuk-Pihowicz i Stanisaw Piotrowicz. W rozmowie z portalem Gazeta.pl szef komisji twierdzi, e to ludzie tajnych sub PRL protestuj na ulicach. Posanka Nowoczesnej odpowiada, e PiS amie konstytucj.

Kamila Gasiuk-Pihowicz (N): PiS łamie polską konstytucję

Walec PiS przejechał panią i całą opozycję?

PiS niszczy polskie państwo. Wszyscy w Polsce, ale także nasi przyjaciele za granicą, widzą, że PiS łamie polską konstytucję, zastrasza dziennikarzy...

...jaka jest odpowiedź opozycji?

Dziś wieczorem o godz. 20 spotykamy się przed Pałacem Prezydenckim - wszyscy, którym leży na sercu dobro Polski i dobro przyszłych pokoleń.

To na ulicy, a w samym Sejmie jaką opozycja ma odpowiedź?

W dalszym ciągu będziemy walczyć na gruncie prawa. Mimo że PiS - choćby na posiedzeniu komisji sprawiedliwości - wprowadza bezprawia i złamało cały szereg zapisów konstytucji.

Jak?

Nie dopuszczano posw do głosu, nie dopuszczano do zgłaszania poprawek, uniemożliwiono zadawanie pytań i udziału w debacie. To złamanie podstawowych zasad pracy poselskiej.

Pani, razem z całą opozycją, apeluje do prezydenta Andrzeja Dudy o trzy weta wobec ustaw: o Krajowej Radzie Sądownictwa, Sadzie Najwyższym i sądach powszechnych. Realnie patrząc, to taki scenariusz jest niemożliwy.

Ale trzeba o te weta apelować. Weta będą dowodem na polityczną siłę prezydenta. Będą dowodem na to, że prezydent Andrzej Duda potrafi z prezesem PiS i politykami tej partii rozmawiać z innej pozycji niż na kolanach. Może z nich teraz wstać.

 
***

Stanisław Piotrowicz (PiS): protestują ludzie sytuowani w PRL

Czego tak bardzo w Sejmie panu gratulował Jarosław Kaczyński? Wyrzucenia poprawek opozycji do kosza?

Dziękował mi za ciężką pracę. Tej nocy położyłem się spać o 3:30 nad ranem, a o 6 znów byłem na nogach. A to kolejna taka noc.

Taki był plan, aby ustawę o Sądzie Najwyższym przepchnąć w Sejmie jak najszybciej?

Nie jestem w kręgach decyzyjnych PiS. Czasami sam jestem zaskakiwany decyzjami. O tym, co ma być, dowiaduję się z tabletu.

Jest pan szeregowym żołnierzem, a nie generałem?

Do PiS należę od niedawna. W połowie poprzedniej kadencji chciałem odejść z polityki, wrócić do zawodu prokuratora i przejść w stan spoczynku. Wczoraj uzyskałem już wiek emerytalny.

Opozycja organizuje masowe protesty. Także przeciwko pana – jak pan mówi – „ciężkiej pracy”. Co pan na to?

Ktoś mógł myśleć, że możliwe było eleganckie i bez rozlewu krwi przekazanie władzy w 1989 r. Gdy jednak człowiek ma coraz więcej wiedzy, to widzi to inaczej. Kiedy Władysław Frasyniuk powiedział, że „pokonali komunę”, to szef SLD Włodzimierz Czarzasty odpowiedział: „wyście się dogadali”.

Władysław Frasyniuk mówi, że władza doprowadzi w końcu do rozlewu krwi. Tego chcecie?

To opozycja chciałaby ofiar. Teraz wprowadzane są istotne zmiany. Ludzie, którzy byli dobrze sytuowani w PRL, po ‘89 r. przeszli do biznesu i nie ujawniali się. Odnoszę wrażenie, że oni i byli funkcjonariusze tajnych służb pokazują się teraz na ulicach. Bo oto przyszedł moment, gdy naruszane są ich przywileje.

Pan w PRL był prokuratorem i członkiem PZPR. Potem - taki zarzut opozycja stawia - „przechrzcił” się pan na PiS?

Nigdy się nie „przechrzciłem”. Urodziłem się w PRL-u i wtedy pracowałem - już się z tego tłumaczyłem. Zawsze miałem wrogi stosunek do komunizmu, ale w tamtym systemie musiałem jakoś funkcjonować. Nikomu krzywdy nie zrobiłem.

Awantura o Sąd Najwyższy. Były krzyki, wyrywanie mikrofonu i nie tylko