KE nie uwierzyła w kornika. Polska pozwana do unijnego Trybunału ws. Puszczy Białowieskiej

Komisja Europejska pozywa Polskę do unijnego Trybunału Sprawiedliwości za wycinkę w Puszczy Białowieskiej. Domaga się też natychmiastowego wstrzymania prac aż do wyroku.

Komisja odrzuciła tym samym wyjaśnienia rządu w Warszawie, że wycięcie zaatakowanych przez kornika drzew jest konieczne, by ratować ważne siedliska.

KE argumentuje, że nastąpiło naruszenie niektórych przepisów w dyrektywie siedliskowej i ptasiej.

O tym, kto ma rację w tym sporze rozstrzygną sędziowie z Luksemburga. Rozprawy w Trybunale trwają przeciętnie od półtora roku do dwóch lat.

Komisja chce, by do zakończenia całej sprawy wszelkie prace w Puszczy Białowieskiej zostały wstrzymane. Zwróci się do Trybunału, by nakazał Polsce zaprzestanie wycinki pod groźbą kar finansowych.

KE tłumaczy, że straty są ogromne i nieodwracalne, co widać na zdjęciach satelitarnych.

Komisarz ds. środowiska Karmenu Vella oświadczył:

Jeśli chodzi o wzmożoną wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej, skierowaliśmy sprawę do Trybunału UE. Zwróciliśmy się także z prośbą do polskich władz o natychmiastowe zaniechanie działań. Są to jasne, praktyczne kroki, jakie Komisja Europejska podejmuje dla ochrony jednego z ostatnich dziewiczych lasów Europy. Są to kroki będące częścią długo rozważanego postępowania, poparte publicznie wyrażonymi opiniami UNESCO.

Zazwyczaj wnioski o środki tymczasowe, jak w tym przypadku wstrzymanie wycinki, sędziowie rozpatrują bardzo szybko, nawet do miesiąca.

Później sędziowie zbadają całą sprawę - zapewne zorganizują wysłuchanie zainteresowanych stron. Wyrok ogłoszą po zapoznaniu się z opinią rzecznika generalnego.

W przypadku stwierdzenia naruszenia unijnego prawa w sprawach środowiskowych zasądzane są wysokie kary finansowe.

Decyzję KE entuzjastycznie przyjęli ekolodzy.

Będą "twarde dane"

Wiceminister środowiska Andrzej Konieczny jeszcze przed ogłoszeniem decyzji KE zapowiedział, że polskie władze przed unijnym trybunałem zaprezentują twarde dane, które pochodzą z inwentaryzacji.

UNESCO wezwało do przerwania wycinki

W ubiegłym tygodniu obradujący w Krakowie Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO wezwał polskie władze do natychmiastowego przerwania wycinki drzew w najstarszej części Puszczy Białowieskiej.

Zdecydowano także, że Polska ma przyjąć misję ekspertów i przygotować do końca przyszłego roku raport o stanie puszczy.

Co na to premier

Premier Beata Szydło była pytana w ubiegłym tygodniu w Polskim Radiu, "czy Polska uzna decyzję UNESCO, która nakazała natychmiastowe wstrzymanie wycinki w Puszczy Białowieskiej?"

- Nie ma takiej decyzji. To są informacje, które były nieprawdziwe
- stwierdziła Szydło. - Na sesji w Krajowie została podjęta decyzja o przesunięciu tej debaty na przyszły rok. Zgodnie z wnioskiem Polski - tłumaczyła szefowa rządu. 

Po tym wystąpieniu Jarosław Kaczyński poprosił o przerwę w obradach Sejmu. Zaczęło się od kota

Więcej o: