Szydło wychodzi z cienia? Broni ministrów, których publicznie skrytykował Kaczyński

Premier Beata Szydło zapewnia, że nie jest w cieniu, mimo tego, że nie dopuszczono jej do głosu na kongresie PiS i przy okazji wizyty Donalda Trumpa. Broni ministrów, których krytykuje Jarosław Kaczyński.

Szydło była pytana w radiowych "Sygnałach Dnia", dlaczego nie spotkała się z amerykańskim prezydentem, skoro - oprócz prezydenta Andrzeja Dudy - rozmawiali z nim także jej ministrowie.

Premier tłumaczyła to specyficzną formułą wizyty oraz faktem, że rozmowy dotyczyły gospodarki i obronności. Szefowa rządu dodała, że brała udział w przygotowaniu wizyty Trumpa. 

Prowadzący audycję zwrócił uwagę, że Szydło w cieniu była też na kongresie PiS w Przysusze. Premier zapewniła, że nie postrzega tego w ten sposób. Jak powiedziała:

Nie zawsze muszę wygłaszać przemówienia, gdy dzieje się coś istotnego z punktu widzenia PiS

Realizacja programu, albo zmiany

Pytana o zapowiadaną na listopad przez szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego ocenę rządu, powiedziała, że ocena rządu trwa na bieżąco, a partia pełni funkcję kontrolną:

Każdy z ministrów, również i ja, musi mieć świadomość, że jesteśmy wynajęci do zrealizowania określonego programu. Jeżeli nie będziemy go realizować, to zmiany będą następowały

Szydło broni ministrów

Premier zapewniła, że jest spokojna, bo ministrowie realizują program. I zaczęła bronić ministrów, których pracę skrytykował na kongresie PiS prezes Jarosław Kaczyński, mówiąc m.in. o "złogach w MSZ" i sztandarowym programie Mieszkanie Plus, który nie jest właściwie realizowany.

Szydło podkreśliła, że nie widzi żadnych opóźnień w programie mieszkaniowym, a minister Andrzej Adamczyk przedstawił już w Sejmie projekt, który ma realizować program. Dodała, że Adamczyk jest jej zdaniem bardzo dobrym ministrem, który nie podejmuje pochopnych decyzji.

Premier wzięła w obronę także Witolda Waszczykowskiego. Przypomniała, że w Sejmie jest projekt o służbie dyplomatycznej, który pozwoli na dokonanie kolejnych zmian w resorcie. Wyliczyła też zasługi Waszczykowskiego, który przygotowywał szczyt NATO, ŚDM, a także zabiegał o niestałe członkostwo Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

- Wczorajsza wizyta Trumpa też pokazuje, że polska dyplomacja jest skuteczna - powiedziała szefowa rządu.

Premier była też pytana o zachowanie publiczności podczas wystąpienia Trumpa na pl. Krasińskich, przede wszystkim wobec Lecha Wałęsy i przedstawicieli opozycji. Podkreśliła, że w Polsce jest wysoki poziom emocji, które są na różnych zgromadzeniach zbyt mocno wyrażane. Za chwilę wspomniała o zakłócanych miesięcznicach smoleńskich i powiedziała, że opozycja powinna się zastanowić, co robi.

Suski Show, czyli jak poseł PiS ubarwia komisję ds. Amber Gold

Więcej o: