"Wiadomości" ujawniają, co Trump powie Polakom. Podpowiadał mu człowiek, który wierzy w zamach

Donald Trump przyleci do Polski 5 lipca, następnego dnia ma wygłosić przemówienie na Placu Krasińskich. Jak informują "Wiadomości" TVP, Biały Dom konsultował treść z prof. Markiem Janem Chodakiewiczem, historykiem związanym z prawicowymi mediami.

Prof. Marek Jan Chodakiewicz, historyk z The Institute of World Politics w Waszyngtonie, był według "Wiadomości" TVP jedną z osób, z którą Biały Dom konsultował przemówienie Donalda Trumpa. Prezydent Stanów Zjednoczonych wygłosi je na Placu Krasińskich w Warszawie 6 lipca.

- Po pierwsze, ostro skrytykuje Rosję, powie "wara". Po drugie, pogrozi palcem Berlinowi - zapowiedział Chodakiewicz w wieczornym wydaniu "Wiadomości".

"Głosowałbym na Trumpa"

Wybór prof. Chodakiewicza nie dziwi, historyk od lat jest związany z prawicowymi mediami. Jego teksty ukazywały się m.in. we "Frondzie", tygodnikach "W Sieci", "Najwyższy CZAS!" i "Tygodniku Solidarność". Bywał też gościem Telewizji Republika. 

- Głosowałbym na Trumpa, bo to mniejsze zło - zadeklarował w listopadzie 2016 r. w rozmowie z "Tygodnikiem Solidarność".

Naukowiec wypowiadał się także na temat katastrofy smoleńskiej. Już w kwietniu 2010 r. nie wykluczał, że prezydent Lech Kaczyński mógł paść ofiarą Kremla. "Przecież mord polityczny był od zawsze modus operandi władz Rosji, a stał się wręcz genetyczną cechą sowieckich komunistów. (...) Bzdury? Niech Putin udowodni, że tak. Na razie mamy Gibraltar. W imię pojednania z Rosją, nie chcemy drugiego Katynia. Chcemy prawdy" - pisał w "TS".

Chodakiewicz o Żydach

Tezy wygłaszane przez Chodakiewicza, w szczególności dotyczące tematyki polsko-żydowskiej, są częstym powodem polemiki w środowiskach naukowych. Tak było m.in. w przypadku wydanej w 2008 r. książki "Po Zagładzie. Stosunki polsko-żydowskie 1944–1947". Chodakiewiczowi zarzucano wówczas jednostronność i stronniczość, a także dobór mało wiarygodnych źródeł.

"Zdaniem autora istotnym problemem w Polsce lat 40. nie był antysemityzm – nie bardziej rozpowszechniony niż w innych krajach europejskich w tamtym czasie. Kluczem do zrozumienia antyżydowskich zachowań Polaków były działania podejmowane przez samych Żydów. (...) A zatem – sugeruje autor – Żydzi sami byli winni tego, co ich spotykało. (...) Dlaczego IPN angażuje pieniądze i autorytet instytucji publicznej w lansowanie „Po Zagładzie” Marka Chodakiewicza – książki tak jednostronnej, pełnej błędów i manipulacji?" - pisał w recenzji książki w "Gazecie Wyborczej" prof. Paweł Machcewicz.

Autokratyczni idole prezydenta USA. Jak Donald Trump chwali dyktatorów

Więcej o: