Stoczniowcy wyniosą Wałęsę z miesięcznicy? "Jeśli złamie prawo, będziemy bronić naszego honoru"

Lech Wałęsa weźmie udział w kontrmanifestacji podczas miesięcznicy smoleńskiej. - Niewykluczone, że to nie policja, a stoczniowcy wyniosą Wałęsę - mówił w Wirtualnej Polsce Karol Guzikiewicz ze stoczniowej "Solidarności". Zapytaliśmy o plany stoczniowców.

Lech Wałęsa dołączy od uczestników kontrmanifestacji podczas najbliższej miesięcznicy smoleńskiej. Były prezydent zapowiedział, że pojawi się 10 lipca na Krakowskim Przedmieściu.

Podczas ostatniej miesięcznicy 10 czerwca policja siłą usunęła grupę osób, które chciały zablokować marsz pamięci. Wyniesiony został m.in. znany działacz opozycji PRL, Władysław Frasyniuk. Później wylegitymowano uczestników blokady. 11 osób zgodziło się na przyjęcie mandatów, ale większość odmówiła. Wnioski trafiły do sądów. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Guzikiewicz: Stoczniowcy wyniosą Lecha Wałęsę

Decyzję w sprawie przyjazdu na miesięcznicę podejmą w najbliższych dniach pracownicy Stoczni Gdańskiej. - Niewykluczone, że to nie policja, a stoczniowcy wyniosą Lecha Wałęsę z Krakowskiego Przedmieścia - zapowiedział w rozmowie z Wirtualną Polską Karol Guzikiewicz, wiceprzewodniczący NSZZ „Solidarność” Stoczni Gdańskiej.

Zadzwoniliśmy do działacza z prośbą o doprecyzowanie, jak stoczniowcy zamierzają potraktować byłego prezydenta, jeśli dojdzie do spotkania na Krakowskim Przedmieściu.

- Szanuję polskie prawo. Jeżeli pan prezydent nie będzie łamał prawa, to my też nie będziemy - mówi Guzikiewicz. - A jeśli złamie prawo? - pytamy. - To my będziemy się odpowiednio zachowywać. Jeżeli on będzie łamał prawo, my będziemy bronić naszego honoru i ludzi, którzy są wierni ojczyźnie - zapowiedział wiceprzewodniczący.

"Podziękuję mu"

Zdaniem Guzikiewicza, Lech Wałęsa oszukał swoich kolegów w związku z zarzutami dotyczącymi współpracy z SB. - Sprawa współpracy jest jasna. Są dowody, że donosił. Nie przeprosił, kłamał stoczniowcom - mówi wiceszef stoczniowej "Solidarności". Uważa też, że zapowiedź udziału Wałęsy w miesięcznicy to próba przykrycia ostatniego komunikatu IPN.

Instytut poinformował o umorzeniu śledztwa w sprawie podrobienia przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa dokumentów na szkodę Lecha Wałęsy. "Przyczyną umorzenia śledztwa było stwierdzenie, że wskazanego wyżej czynu nie popełniono" - napisał IPN.

- Kiedy spotkam Wałęsę, powiem mu jedno: oszukałeś nas wielokrotnie, oszukałeś swoich kolegów. Podziękuję mu w imieniu za kolegów, za to, że na nich donosił. Może poproszę, żeby mi Totolotka wypełnił. Został milionerem, to może też zostanę - zapowiada związkowiec.

Wałęsa, jak chce, to może być na miesięcznicy

Więcej o: