"To jest taka córka leśniczego". Szyszko zdradził, co zrobił z kopertą odesłaną przez Błaszczaka

Operator Polsat News zarejestrował rozmowę szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka i ministra środowiska Jana Szyszki. Szyszko wręczył Błaszczakowi kopertę z listem. List wrócił jednak do ministra środowiska. Dziś okazuje się, że nie poleżał u niego zbyt długo.

Przed wczorajszym posiedzeniem rządu do ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka podszedł minister środowiska Jan Szyszko, trzymający kopertę. Sytuację zarejestrowała telewizja Polsat News.

- To jest taka córka leśniczego... - zaczął Szyszko.

Minister Błaszczak odwrócił się w kierunku kamery.  - A to jest kamera Polsatu - zauważył szef MSWiA. - Proszę pana, ona prosiła, żebym panu to przekazał. Niech pan to przeczyta, dobrze? - poprosił minister środowiska. Mariusz Błaszczak wziął kopertę i obiecał, że zapozna się z jej treścią.

Sprawa wywołała ogromne zainteresowanie mediów, które zwróciły się zarówno do ministerstwa środowiska, jak i ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji, z wnioskiem o udostępnienie treści listu.

Jak poinformowało wczoraj popołudniu MSWiA, Mariusz Błaszczak zwrócił korespondencję od ministra Jana Szyszki.

"Minister Mariusz Błaszczak poinformował ministra środowiska, że nie zwykł zapoznawać się z korespondencją przekazywaną z pominięciem drogi służbowej. Jeżeli sprawa, którą przekazywał dziś minister środowiska, leży w kompetencjach szefa MSWiA, wówczas minister Mariusz Błaszczak chętnie się z nią zapozna, kiedy zostanie mu ona przekazana formalną drogą służbową" - czytamy w oświadczeniu MSWiA.

Minister środowiska poinformował dziś we wpisie na Facebooku, że nie jest już w posiadaniu koperty.

"Biuro poselskie prof. Jana Szyszko zwraca korespondencję do nadawcy z prośbą o skierowanie jej do właściwego organu" - czytamy w krótkim komunikacie.