Zacięta dyskusja o uchodźcach. Redaktor do Błaszczaka: I pan chce być Karolem Młotem Polski?

- Koncepcja dotycząca integracji muzułmanów już jest. To chrześcijaństwo - oświadczył Mariusz Błaszczak w Radiu ZET. Minister oświadczył, że przyjęcie jakichkolwiek uchodźców, nawet dzieci, naraża nas na terroryzm.

Dzisiaj Komisja Europejska ma podjąć decyzję, czy zacznie postępowanie przeciwko Polsce, Węgrom i Czechom w związku z nieprzyjmowaniem przez te kraje uchodźców. Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak mówił w Radiu ZET, że kara finansowa dla Polski nie jest przesądzona, a "życie ludzkie jest bezcenne".

Pięć kobiet i pięcioro dzieci

Dziennikarz Konrad Piasecki chciał się dowiedzieć, czy naprawdę tak groźny byłoby dla Polski przyjęcie uchodźców. - Jakie byłoby zagrożenie, gdyby w Polsce pojawiło się pięcioro dzieci i pięć kobiet - zapytał hipotetycznie. - Pojawiłoby się prawie 12 tysięcy, bo na tyle zgodziły się Ewa Kopacz i Teresa Piotrowska - zaprotestował Błaszczak.

- Po kilku latach w tej społeczności byłoby kilkadziesiąt tysięcy, potem kilkaset tysięcy, a potem kilka milionów. Te społeczności tworzą zamknięte enklawy, które są naturalnym zapleczem dla terrorystów

- wyliczał. Na pytanie dziennikarza, czy kobiety i dzieci naprawdę stworzyłyby takie enklawy, Błaszczak kazał mu "przejechać się gdziekolwiek".

Karol Młot

Zdaniem ministra zamachy, które miały miejsce we Francji i w Brukseli są wynikiem fatalnych pomysłów polityków europejskich, którzy chcą integrować uchodźców m.in. poprzez sport. - Bojowników muzułmańskich, tych, którzy są gotowi zabić siebie, zabić innych, chcą integrować poprzez sport - grzmiał Błaszczak.

Polityk wspomniał też innego "ważnego polityka z zachodniej Europy", który zaznaczał, że należy opracować jakąś koncepcję intelektualną dotyczącą integracji.

Taka koncepcja powstała 2000 lat temu. Nazywa się chrześcijaństwo. Ta koncepcja jest i dotyczy godności oraz pozycji człowieka

- kontynuował minister i dodał, że po jego słowach na sali zapadła cisza.

To jeszcze nie koniec. Błaszczak przypomniał też, że w VIII wieku Karol Młot "zatrzymał nawałę muzułmańską we Francji". - I pan chce być Karolem Młotem Polski? - dopytywał Piasecki. - Nie, ja tylko pokazuję, że integracja poprzez sport nie będzie prowadziła do powodzenia - odpowiedział Błaszczak.

Dzieci w obozach kontenerowych

W kwietniu "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że MSWIA przygotowało specjalne rozporządzenie dotyczące migrantów, zgodnie z którym na wschodniej granicy Polski mają powstać strzeżone ośrodki i areszty dla uchodźców. Na mocy nowych przepisów możliwe będzie umieszczanie uchodźców pod nadzorem, w kontenerach otoczonych drutem kolczastym. Do zamkniętych ośrodków mieliby trafiać niemal wszyscy uchodźcy szukający u nas schronienia, również rodziny z dziećmi.

Błaszczak obawia się decyzji UE? Chce zamknąć uchodźców w obozach z drutem kolczastym

Minister Błaszczak przyznał, że pomysł zakłada utworzenie na terenach przygranicznych obozów kontenerowych otoczonych drutem kolczastym.

- Chodzi o taki negatywny scenariusz, gdyby doszło do kryzysu, jaki miał miejsce na Węgrzech w 2015 roku, kiedy to na granicy węgiersko-serbskiej dochodziło do regularnych starć między uchodźcami, a policją węgierską. Chodzi o to, żeby być przygotować na taką sytuację miejsca, w których (uchodźcy) oczekiwaliby na deportację - ci, którzy próbowaliby dopuszczać się łamania prawa. I tylko o to chodzi - oświadczył Błaszczak.