Licealiści mieli ze sobą przypinki Parady Równości i Partii Razem. Nie zostali wpuszczeni do Sejmu

Grupa uczniów z jednego ze stołecznych liceów nie została dopuszczona do odbywającego się w Sejmie turnieju debat historycznych organizowanego przez IPN. Powodem miały być przypinki, które mieli ze sobą nastolatkowie.

W Sejmie odbywał się dziś II Turniej Debat Historycznych organizowany przez Instytut Pamięci Narodowej. Biorą w nim udział uczniowie szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Dyskutowali m.in. o Żołnierzach Wyklętych, komunizmie i Józefie Piłsudskim.

Jak poinformowała na Facebooku Marcelina Zawisza z Partii Razem, grupa uczestników z I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego "Bednarska" nie została wpuszczona do Sejmu.

"Reprezentanci szkoły chcieli pokazać, że nie zgadzają się na język nienawiści i pogardy, którym posługują się rządzący. Żeby zamanifestować swoje poparcie dla postulatów równości i solidarności, mieli ze sobą przypinki: Parady Równości, Refugees Welcome, Nie dla Chaosu w Szkole i Razem. Okazało się, że chodzenie po Sejmie z nieprawomyślnymi przypinkami jest niemożliwe - straż marszałkowska zatrzymała uczniów już przy wejściu. Organizatorka z Instytutu Pamięci Narodowej poinformowała, że jeżeli nie zdejmą przypinek, nie zostaną dopuszczeni do uczestnictwa w turnieju. Uczniowie odmówili. I za to zostali z konkursu wyrzuceni" - napisała Zawisza.

Sprawę skomentowała Kancelaria Sejmu. Jak czytamy w oświadczeniu, sytuacja dotyczyła kilku spośród ok. dwustu uczestników turnieju.

"Obowiązujące na terenie Sejmu przepisy bezpieczeństwa i organizacyjne przewidują m.in., że przedmioty, które mogą zostać użyte sposób zagrażający porządkowi powinny być pozostawione w szatni. Uczniów poinformowano, że formuła debaty nie umożliwia udziału z tego typu emblematami" - twierdzi Kancelaria Sejmu.

"Parlament - jako miejsce stanowienia prawa - nie powinien być miejscem organizowania happeningów politycznych przez osoby odwiedzające tę instytucję" - napisano w komunikacie.

Więcej o: