Antoni Macierewicz ukarany. Sąd wymierzył mu grzywnę. "Rażące naruszenie prawa"

Dziennikarz "Polityki" skierował do sądu skargę przeciwko szefowi MON, Antoniemu Macierewiczowi i sprawę wygrał.

- Dość łamania prawa. Dobra wiadomość jest taka, że minister Macierewicz dostał grzywnę. Zła, że zapłaci ją z pieniędzy podatnika - napisał na Twitterze Juliusz Ćwieluch, dziennikarz tygodnika "Polityka" zajmujący się tematyką militarną. I pokazał wyrok wydany niedawno przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Sąd nałożył na ministra 500 zł grzywny. Dlaczego?

Antoni Macierewicz odpowie za brak informacji

Wszystko zaczęło się od trzech pytań przesłanych do Ministerstwa Obrony Narodowej przez dziennikarza. W rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl, zajmującym się branżą medialną, dziennikarz wyjaśnił, że chciał dowiedzieć się o wykształcenie i zasługi Katarzyny Szymańskiej-Jakubowskiej. Czasowo zastępowała ona Bartłomieja Misiewicza na stanowisku rzecznika prasowego. Jak podał portal OKO.Press., w 2016 roku Szymańska-Jakubowska pracowała jako jedna z doradczyń w gabinecie politycznym szefa MON z pensją 10 tys. zł.

Zobacz też: Plastikowy koń i czołg-zabawka. Jest i Misiewicz. Tak pracuje minister Antoni Macierewicz >>>

Odpowiedzi się nie doczekał, więc skierował sprawę do sądu - piszą Wirtualne Media. Wyrok zapadł pod koniec maja, a teraz dziennikarz pokazał go w internecie. Sąd stwierdził, że w tej sprawie mamy do czynienia z "rażącym naruszeniem prawa".

Przeczytaj też: Tak wyglądała kariera Bartłomieja Misiewicza >>>

Przypomnijmy: po wielu kontrowersjach oraz interwencji Jarosława Kaczyńskiego w jego sprawie, Bartłomiej Misiewicz stracił posadę w MON, a rzecznikiem została mjr Anna Pęzioł-Wójtowicz. - To jest kobieta odważna, dzielna i skutecznie działająca - zachwalał ją Macierewicz.

Sejm ustanowił rok 2018 Rokiem Praw Kobiet. Nie wszystkim politykom to się podoba