W trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego znaleziono szczątki dwóch innych osób

W trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego ujawniono fragmenty dwóch innych osób - poinformował prok. Marek Pasionek na konferencji prasowej.

Również w trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który zginął w katastrofie lotniczej w Smoleńsku, znaleziono fragmenty ciał dwóch innych osób - poinformował dzisiaj na konferencji prasowej prokurator Marek Pasionek. Zastępca Prokuratora Generalnego podał dotychczasowe statystyki nieprawidłowości, które zostały ustalone podczas 27 ekshumacji. Ekshumacje wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej mają zostać zakończone do końca kwietnia przyszłego roku.

Nie tylko Lech Kaczyński

Prokurator Pasionek ujawnił informację o fragmentach ciał dwóch innych osób znajdujących się w trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. - Sposób potraktowania świętej pamięci prezydenta pozostawię bez komentarza - powiedział. Ale to nie wszystkie pomieszane szczątki, które potwierdził prokurator. W czasie konferencji wymienił jeszcze następujące nieprawidłowości:

Pasionek zaznaczył przy tym, że informuje jedynie o ciałach osób, których rodziny wyraziły na to zgodę.

Prokuratura milczała

- Mniej więcej rok temu o tej porze podjęliśmy decyzję, bardzo trudną i bolesną, ale konieczną, o przeprowadzeniu ekshumacji wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej - zaczął konferencję prasową prokurator Marek Pasionek. Jak powiedział, spotkanie z dziennikarzami było inspirowane licznymi zapytaniami, które media w ostatnim czasie kierowały do Prokuratury Krajowej, w związku z pomieszanymi szczątkami ofiar katastrofy smoleńskiej.

Rodziny oczekują ekshumacji

Pasionek podkreślił, że doniesienia medialne o pomieszanych fragmentach ciał w trumnach ofiar katastrofy lotniczej pochodziły od mediów, a nie bezpośrednio z prokuratury. Dodał też, że choć w tej chwili kwestie tożsamości ofiar wydają się być na pierwszym planie, to wciąż podstawowym celem sekcji jest ustalenie przyczyny ich zgonu.

Prokurator wyjaśniał również, dlaczego śledczy chcą wykonać sekcję wszystkich zwłok. Głównym powodem miała być uczciwa postawa wobec rodzin ofiar. - Każda z bliskich ofiar oczekuje informacji o przyczynie zgonu swojego członka rodziny. Ogólna informacja, że zginęli w katastrofie lotniczej, bądź innych okolicznościach, ich nie zadowala - stwierdził.