Trump ma wycofać USA z porozumienia klimatycznego. Dołączy do Syrii i Nikaragui

Tylko dwa państwa na świecie - Syria i Nikaragua - nie podpisały porozumienia klimatycznego w Paryżu. Teraz mogą dołączyć do nich Stany Zjednoczone. Wg mediów taką decyzję podejmie Donald Trump.

Prezydent Trump wycofa Stany Zjednoczone z porozumienia paryskiego w sprawie klimatu. Taką informacje podaje amerykański portal AXIOS powołując się na bliskich współpracowników amerykańskiego prezydenta.

Wg AXIOS napisał, że Donald Trump od kilku tygodni mówił współpracownikom, że zamierza wycofać się z porozumienia klimatycznego.

Na ostateczną decyzję prezydenta Stanów Zjednoczonych miał wpłynąć list 22 senatorów, którzy namawiali go do tego kroku. Donald Trump ma teraz zdecydować czy rozpocząć proces formalnego wycofania USA z układu, co może zająć 3 lata, czy wybrać szybszą ale bardziej radykalną drogę i wypowiedzieć traktat ONZ w tej sprawie.

Według telewizji CBS Donald Trump rozpoczął już informowanie sojuszników o swojej decyzji, aczkolwiek Biały Dom na razie nie wydał żadnego oświadczenia. Sam Trump zapowiedział jedynie na Twitterze, że "ogłosi swoją decyzję w najbliższych dniach".

Czytaj też: "Jakie ocieplenie?! Przecież klimat zawsze się zmieniał!". No to zobacz, jak było naprawdę>>>

Tylko Nikaragua i Syria nie podpisały porozumienia z Paryża

Porozumienie klimatyczne z Paryża zostało zawarte w 2015 roku przez ponad 190 państw. Celem układu jest znaczna redukcja emisji gazów cieplarnianych pozwalająca na utrzymanie średniej temperatury na Ziemi na poziomie nie wyższym niż 2 stopnie Celsjusza ponad średnią temperaturę sprzed epoki przemysłowej. Dotychczas tylko dwa kraje - Nikaragua i Syria - nie poparły układu.

Zdaniem naukowców utrzymanie średniej temperatury na takim poziomie pozwoli uniknąć katastrofalnych konsekwencji zmian klimatu, choć pewnych szkód wyrządzonych przyrodzie nie będzie się dało odwrócić. Jednak ten cel wymaga dotrzymania rygorystycznych wymogów przez sygnatariuszy paktu.

Stany Zjednoczone należą do państw produkujących największą ilość zanieczyszczeń, przyczyniających się do zmian klimatu. Jednak wycofanie się USA z porozumienia może mieć jeszcze gorsze konsekwencje. Pokaże ono innym państwom, że jedna ze światowych potęg nie traktuje spraw zmian klimatu poważnie i ośmieli inne państwa do wycofania się lub nieprzestrzegania porozumienia.

Czy zmiany klimatu faktycznie mają miejsce?

Naukowcy dowodzą, że dochodzi do zmian klimatu na Ziemi. Dowodem są na to m.in. badania, które wskazują, że w ciągu ponad stu ostatnich lat temperatura na Ziemi wzrosła o ok. 0,8 stopnia Celsjusza. Przez to dochodzi do topnienia lodowców, maleje powierzchnia pokrywy śnieżnej, dochodzi także do licznych pogodowych anomalii i ekstremalnych zjawisk: śnieżyc, upałów, mrozów, wichur.

Czy zmiany klimatu zostały wywołane przez człowieka?

Jak ocenia Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu, to człowiek odpowiada za średni wzrost temperatury. Związane jest to ze zwiększoną koncentracją dwutlenku węgla, wywołaną m.in. produkcją przemysłową, spalaniem paliw kopalnych i wycinaniem lasów. Jeśli zmiany nie będą powstrzymane, eksperci szacują, że w ciągu kilkudziesięciu lat może znacząco podnieść się poziom wód morskich i przez to dojdzie do zalania wysp i delt rzecznych. Spodziewane są także susze, upały i pustynnienie sporych obszarów. Według najgorszych scenariuszy temperatura w XXI w. może podnieść się nawet o ponad 6 stopni Celsjusza.