"Wiadomości" mdleją z zachwytu: Szydło na ustach całego świata. No to sprawdzamy

Internauci z różnych krajów świata szeroko komentują ostatnie sejmowe wystąpienie premier Beaty Szydło - obwieściły w niedzielę "Wiadomości" TVP. Zaczęliśmy gorączkowo przeszukiwać internet.

W minioną środę Beata Szydło wygłosiła w Sejmie przemówienie wymierzone w imigrantów. Szefowa rządu miała wówczas bronić przed odwołaniem swojego ministra obrony Antoniego Macierewicza, jednak ku zdziwieniu wielu nagle nawiązała do niedawnego zamachu w Manchesterze. - Dokąd zmierzasz Europo? Powstań z kolan i obudź się z letargu, bo w przeciwnym razie będzie opłakiwała swoje dzieci - grzmiała premier.

"Wiadomości" twierdzą, że to wystąpienie Szydło odbiło się "szerokim" echem w internecie. - Jej słowa o europejskich elitach i kryzysie imigracyjnym spowodowały, że wielu stawia dziś Polskę jako wzór - przekonywał Michał Adamczyk, prowadzący program. Jak wielu? Wyniki naszego małego śledztwa nie pozostawiają złudzeń.

Trudne poszukiwania

Według "Wiadomości" dowody popularności słów polskiej premier to: jedno wideo pewnych amerykańskich blogerek, kilka filmów z tłumaczeniem przemówienia na inny język, trzy anonimowe wpisy na Twitterze oraz dwie strony internetowe przedstawione jako "prasa". 

Na początek próbujemy odnaleźć film amerykańskich blogerek. Sama redakcja "Wiadomości" nam w tym niespecjalnie pomaga, bo podpisano je jedynie jako "youtube.com" - bez podania dokładnej nazwy kanału.

Na YouTube wpisujemy więc do wyszukiwarki słowa "polish prime minister" ("polska premier"), ale jedyne podpowiedzi, jakie tam otrzymujemy, to "accident" i "car accident", czyli "wypadek" oraz "wypadek samochodowy". Mimo to nie poddajemy się i naciskamy enter: wtedy pojawiają nam się cztery klipy z przetłumaczonym przemówieniem Szydło. Ale żaden z nich nie jest poszukiwanym filmem blogerek. Wszystkie mają w sumie ok 50 tysięcy wyświetleń. 

Dopiero kiedy przypadkiem klikamy w kolejny link, odnajdujemy materiał wykorzystany w "Wiadomościach". Jego autorkami są siostry z kanału, który ma łącznie niewiele ponad 5 tysięcy fanów, a sam film wyświetlono jak na razie... 19 tysięcy razy [taki wynik był w niedzielę wieczorem, tuż przed emisją "Wiadomości" - red.].

Dla porównania, najpopularniejszy vloger w Polsce SA Wardega zgromadził na YouTube prawie 3,5 miliona fanów, a wyświetlenia jego filmów liczy się w milionach. W przypadku twórców z USA te liczby są jeszcze większe.

Kolejny "dowód", któremu się przyjrzeliśmy, to wspomniana w materiale "prasa we Francji i na Wyspach Brytyjskich". Do postawienia tezy, że media w tych krajach szeroko komentują słowa Szydło "Wiadomościom" wystarczyły zaledwie dwie strony internetowe. Chodzi o "Boulevard Voltaire" z Francji (magazyn internetowy) oraz brytyjski, konserwatywny tabloid "Sunday Express".

Nie są to jednak najbardziej opiniotwórcze media nad Sekwaną i Tamizą. O innych, bardziej znanych tytułach z zagranicy "Wiadomości" już jednak nie wspominają.

Więcej o: