Szydło mówi w Sejmie, nagle zaczyna grzmieć. "Europo, powstań z kolan i obudź się z letargu"

To miała być debata poświęcona szefowi MON. Miała, bo kiedy na mównicę weszła premier Beata Szydło, szybko zmieniła temat. I wystosowała niecodzienny apel do całej Europy.

Beata Szydło miała w środę bronić swojego ministra, Antoniego Macierewicza. Sejm rozpatrywał bowiem wniosek PO o jego odwołanie. Na początku swojego wystąpienia szefowa rządu trzymała się tematu. Jednak wkrótce przeszła do poniedziałkowego zamachu terrorystycznego w Manchesterze.

Nie będziemy uczestniczyć w szaleństwie brukselskich elit. Nie damy się zaszantażować i nie ulegniemy poprawności politycznej!

- grzmiała premier Szydło. - Diametralna różnica między nami a opozycją jest taka, że rząd absolutnie nie zgadza się z utopią niekontrolowanego otwarcia granic. My potrafimy dostrzec zagrożenia stąd płynące - dodała.

Ale to nie był koniec. Jak mówiła, Polska "nie zgodzi się na żadne szantaże ze strony Unii Europejskiej". Podkreśliła, że terroryści posunęli się "o krok dalej", "bo uderzyli w najbardziej niewinnych i bezbronnych". - Uderzyli w dzieci. Chcecie się na to zgodzić? Chcecie doprowadzić do tego, by Polska była bezbronna? - pytała retorycznie posłów opozycji. W końcu zwróciła się z pytaniem - i apelem - do wszystkich krajów na kontynencie.

Dokąd zmierzacie? Dokąd zmierzasz, Europo? Powstań z kolan i obudź się z letargu, bo w przeciwnym razie codziennie będziesz opłakiwała swoje dzieci!

- zakończyła swoje wystąpienie Szydło. Nowoczesna zapowiedziała już, że środowe wystąpienie premier zostanie zgłoszone do Komisji Etyki Poselskiej za "język straszący uchodźcami".

"Był moim guru". Dawni koledzy Antoniego Macierewicza są dziś jego największymi krytykami >>>

Więcej o: