CBA zatrzymuje ws. warszawskiej reprywatyzacji. Duża akcja, duże nazwiska

• CBA zatrzymała 8 osób ws. warszawskiej dzikiej reprywatyzacji• Wśród nich są m.in. znani adwokat i biznesmen• Szefem komisji ds. reprywatyzacji został wiceminister Patryk Jaki

- Doszło do zatrzymań 7 osób, w tym 3 adwokatów, w tym 1 bardzo znanego adwokata, w związku z procesem przejmowania, wyłudzania nieruchomości. Straty w tym przypadku są szacowane na co najmniej 50 mln zł - ogłosił na konferencji prasowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Prokuratura uściśliła, że zatrzymano 8 osób. Szefem powołanej przez PiS specjalnej komisji, która zbada warszawską reprywatyzację został wicemin. sprawiedliwości, Patryk Jaki.

Dowiedz się więcej:

Kim są zatrzymani? 

Jak pisze warszawska "Gazeta Wyborcza", która ujawniła afery związane z warszawską reprywatyzacją, chodzi o adwokata Andrzeja M., biznesmenów Macieja M. i jego syna Maksymiliana M. (znani m.in. z budowy kontrowersyjnego biurowca tuż przy pl. Zamkowym), adwokatów Grażynę K.-B. i Tomasza Ż. oraz biegłych Michała Sz. i Jacka R. oraz Andrzeja K. Z komunikatu prokuratury z kolei wynika, że mieli oni związek z reprywatyzacją działki przy pl. Defilad w Warszawie. 

Jak będzie działać komisja?

Będzie mogła uznać słuszność zwrotu albo uchylić decyzję, co otworzy drogę do odzyskania nieruchomości. Komisja będzie mogła nałożyć obowiązek rekompensaty na osobę, która skorzystała na reprywatyzacji. Będzie miała prawo wstrzymywania postępowań sądów oraz dokonywania wpisów w księgach wieczystych. Będzie mieć prawo do przyznawania od miasta Warszawy odszkodowania lub zadośćuczynienia lokatorom, jeśli nieprawidłowości reprywatyzacyjne spowodowały pogorszenie ich sytuacji materialnej. 

Dlaczego opozycja protestowała ws. powołania komisji?

Opozycja w czasie prac nad ustawą przekonywała, że komisja będzie wkraczała w kompetencje władzy sądowniczej, ale nie będzie niezawisła. Przedstawiciele rządu mówili zaś o przywróceniu poczucia sprawiedliwości i naprawieniu krzywd.

O co chodzi w aferze reprywatyzacyjnej w Warszawie? 

Często ludzie niezwiązani z dawnymi właścicielami stołecznych gruntów przejmują zabrane po wojnie mienie i zbijają fortuny. Są wyspecjalizowane w tym kancelarie prawne i biznesmeni. Wg danych ratusza, od 2003 r. Warszawa zwróciła 2,5 tys. nieruchomości. Zwrotów dokonywano też wcześniej. Władze centralne i samorządowe od 1989 r. nie współpracowały, by zabezpieczyć majątek publiczny i lokatorów zwracanych budynków. Władze stolicy krytykowane są za lekceważenie problemu latami. Komentatorzy spekulują, że afera pogrąży prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Dlaczego Warszawa?

Nieuczciwe przejmowanie kamienic to nie tylko problem Warszawy. Podobne mają m.in. Łódź czy Poznań. W stolicy polowania na kamienice przybrały szczególną skalę, bo w 1945 r. na mocy tzw. dekretu Bieruta władze przejęły wszystkie prywatne grunty. Miało to umożliwić odbudowę miasta. W praktyce władze odbierały też właścicielom budynki. Choć wg historyków odbudowa miasta nie byłaby możliwa bez dekretu, po 1989 r. stał się on źródłem problemów. Warszawa traci nieruchomości użyteczności publicznej, nie potrafi zabezpieczyć praw lokatorów i musiała wypłacić już setki milionów odszkodowań.

Powstanie komisja ds. reprywatyzacji. Będzie miała potężne uprawnienia

Więcej o: