MON grozi posłom PO prokuraturą. Oskarża o "fałszywe zarzuty" ws. przetargu na Caracale

• PO zarzuca szefowi MON przekroczenie uprawnień i zawiadamia prokuraturę• Chodzi o dostęp Berczyńskiego i Misiewicza do przetargu na śmigłowce• MON mówi o "fałszywych zarzutach" i też składa zawiadomienie

Politycy PO twierdzą, że osoby nieuprawnione miały dostęp do dokumentacji przetargu na Caracale. Chodzi o Wacława Berczyńskiego i Kazimierza Nowaczyka z podkomisji smoleńskiej oraz byłego rzecznika MON-u Bartłomiej Misiewicz. Zdaniem opozycji mogło dojść do ujawnienia tajemnic wojskowych. Tymczasem MON zapowiada, że jeśli posłowie PO spełnią swoje zapowiedzi, to resort złoży wniosek o ściganie tych posłów. Zarzutem ma być złożenie fałszywego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa- informuje w komunikacie rzeczniczka MON major Anna Pęzioł- Wójtowicz.

Co Platforma zarzuca Ministerstwu Obrony?

Platforma Obywatelska zarzuca szefowi MON przekroczenie uprawnień i domaga się od prokuratury zajęcia się z urzędu zbadaniem sprawy dostępu do dokumentacji przetargowej dotyczącej zakupu dla śmigłowców Caracal. PO złożyła odpowiedni wniosek do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Politycy PO po zapoznaniu się z dokumentacją twierdzą, że dostęp do niej miały osoby nieuprawnione - były i obecny szef podkomisji smoleńskiej Wacław Berczyński i Kazimierz Nowaczyk oraz były rzecznik MON-u i szef gabinetu politycznego ministra Bartłomiej Misiewicz. Zdaniem posłów PO, osoby te nie zostały zweryfikowane przez odpowiednie służby specjalne.

Jak zaczęła się sprawa dostępu Berczyńskiego do przetargu?

Wacław Berczyński powiedział w wywiadzie, że to on "wykończył Caracale". Z jego słów wynikało, że to za jego sprawą polskie władze zakończyły negocjacje w sprawie wartego ponad 13 miliardów złotych kontraktu z francuską firma Airbus Helicopters na zakup 50 śmigłowców typu Caracal. Kontrakt został wynegocjowany przez poprzedni rząd PO-PSL. Resort obrony zaprzeczył, że były szef podkomisji smoleńskiej uczestniczył w negocjacjach z Francuzami i miał wgląd w dokumentację offsetową.

Jak MON wyjaśnia udostępnienie dokumentów ws. Caracali?

W komunikacie wyjaśniono, że szef MON może wyrazić pisemną zgodę na udostępnienie informacji niejawnych o klauzuli "tajne" lub "ściśle tajne" osobie, wobec której wszczęto poszerzone postępowanie sprawdzające. "Wymienione osoby w chwili zapoznawania się z dokumentami posiadały stosowne upoważnienia, a poszerzone postępowania sprawdzające były prowadzone przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego"- głosi komunikat. MON raz jeszcze podkreśla, że żadna z wymienianych przez posłów PO osób nie miała dostępu do dokumentacji offsetowej, ani nie brała udziału w rozmowach na ten temat.

Dlaczego Polska zrezygnowała ze śmigłowców Caracal?

Przetarg na śmigłowce dla wojska został rozpisany jeszcze za rządów PO - w 2012 r. Polska miała kupić 50 śmigłowców. W 2015 r. MON wybrało ofertę firmy Airbus Helicopters z maszyną H225M Caracal, odrzucone zostały oferty zakładów w Mielcu i Świdniku. W październiku 2016 r. rząd PiS zerwał negocjacje z Airbusem ws. offsetu twierdząc, że oferta firmy nie odpowiada interesom Polski. Szef MON Antoni Macierewicz zapowiedział, że w ciągu kolejnych miesięcy zostaną zakupione maszyny typu Black Hawk produkowane w polskich zakładach. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Więcej o: