Kilka dni temu był chłód i cierpkie słowa. Teraz Szydło i Duda wysyłają przyjazne sygnały do Paryża

Premier Beata Szydło złożyła oficjalne gratulacje nowemu prezydentowi Francji. W piśmie zapewniła o chęci współpracy. Z kolei Kancelaria Prezydenta chce rozpocząć nowy rozdział w kontaktach z Emmanuelem Macronem.

Szefowa polskiego rządu Beata Szydło napisała, że ma nadzieję na otwarcie nowych relacji polsko-francuskich podczas jego kadencji. Beata Szydło zaprosiła prezydenta-elekta do udziału w polsko-francuskich konsultacjach międzyrządowych.

"Chciałabym, żebyśmy jak najszybciej omówili najważniejsze kwestie z agendy bilateralnej i unijnej" - napisała premier.

Beata Szydło podkreśliła, że przed Emmanuelem Macronem stoi trudne zadanie ze względu na wyzwania, z którymi mierzy się Europa. Wskazała na wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej oraz kompleksową reformę Wspólnoty.

"Liczę, że Pana Prezydentura przyniesie nowe otwarcie w naszych relacjach dwustronnych, zarówno na płaszczyźnie politycznej, jak również gospodarczej i inwestycyjnej" - czytamy w piśmie.

Wczoraj Beata Szydło złożyła pierwsze gratulacje na Twitterze. "Gratuluję wyboru Francuzom. Już dziś zapraszam Prezydenta Macrona do Polski" - napisała premier. Politolog Marek Migalski zwrócił uwagę, że zaproszenie wystosowane przez Szydło taką drogą może być dyplomatyczną niezręcznością. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Szczerski o "sprzątaniu" po kampanii wyborczej

Relacje Polski z nowym prezydentem początkowo mogą być napięte. Ma to związek ze słowami, które padły w trakcie kampanii wyborczej z ust Emmanuela Macrona.

W wywiadzie dla dziennika "Voix du Nord" pod koniec kwietnia powiedział, że jako prezydent Francji opowie się za sankcjami Unii Europejskiej wobec Polski za "naruszenie wszystkich zasad Unii". Na jednym z wieców zaliczył prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, premiera Węgier Wiktora Orbana i prezydenta Rosji Władimira Putina do grona przyjaciół Marie Le Pen.

"Oczekujemy, że przyszły prezydent Francji – niezależnie od tego, który z kandydatów wygra wybory – przed formułowaniem sądów dotyczących polityki innych państw dokona pogłębionej analizy, a ewentualne wątpliwości wyjaśni w kontaktach dwustronnych" - komentował MSZ.

- Dyplomacja jest po to, żeby posprzątać po kampanii - mówił dziś w TVN24 prezydencki minister Krzysztof Szczerski. - Dzisiaj poproszę naszą placówkę w Paryżu, żeby skontaktowała mnie z doradcą międzynarodowym pana prezydenta-elekta Macrona, z którym się spotkałem kilka miesięcy temu w Paryżu i miałem dobrą, ponad półtoragodzinną rozmowę z nim - dodał.

- I od tego jesteśmy my, dyplomaci, żeby sprzątać po kampanii, żeby słowa po kampanii teraz już stały się częścią tamtej historii - podkreślił.