"Newsweek" o kulisach dymisji rzecznika prezydenta: "wizyta Dudy w Meksyku przelała czarę "

Współpracownicy mieli winić Marka Magierowskiego za złe notowania prezydenta Dudy - podaje "Newsweek". Tygodnik opisuje kulisy wczorajszej rezygnacji prezydenckiego rzecznika prasowego.

Gdy pół godziny po pojawieniu się tej informacji w mediach zadzwoniliśmy do Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta, to nikt nie był nam w stanie potwierdzić, czy jego szef zrezygnował, czy nie. Informację otrzymaliśmy dopiero od samego Magierowskiego.

Według "Newsweeka" informacja o rezygnacji Magierowskiego "zaskoczyła wszystkich, a najbardziej samego prezydenta i jego współpracowników". Pałac miał dowiedzieć się o decyzji rzecznika z mediów.

Jako oficjalny powód rezygnacji Magierowski podał "powody rodzinne". Jednak szybko pojawiły się spekulacje, że w rzeczywistości było inaczej. Na łamach "Newsweeka" Renata Grochal pisze, że "kiepskie notowania prezydenta spowodowały, że atmosfera w Pałacu w ostatnich tygodniach gęstniała". Ludzie prezydenta mieli obwiniać Magierowskiego o to, że media za mało informują o tym, co robi głowa państwa.

"Czarę goryczy przelała – jak twierdzi współpracownik prezydenta – wizyta Andrzeja Dudy w Meksyku" - czytamy na stronie tygodnika. Budowanie relacji gospodarczej z tym krajem miało pomóc wizerunkowi. Jednak w kraju zapamiętano tę wizytę m.in. ze zdjęć klęczącego prezydenta, protestów przedstawicieli Polonii oraz odmowy przyjęcia orderu przez konsula honorowego.

Para prezydencka w MeksykuPara prezydencka w Meksyku Andrzej Hrechorowicz / KPRM

Po powrocie miała zapaść decyzja o odsunięciu Magierowskiego od wizyt zagranicznych, a to z kolei miało nie spodobać się rzecznikowi. 

Cały artykuł o kulisach odejścia rzecznika pojawi się w poniedziałkowym "Newsweeku".

Marek Magierowski odszedł z Kancelarii Prezydenta. "Obserwujemy przesilenie w trudnym dla Dudy momencie"