Były radny z Bydgoszczy ma pomysł na "odkupienie win". "Co miesiąc będę kupował 1000 chlebów"

- Nie chowam głowy w piasek - mówi były radny Rafał Piasecki, oskarżony o znęcanie się nad żoną. Do przemocy się nie przyznaje, chce jednak odkupić winy i zamierza założyć fundację.

Rafał Piasecki, były bydgoski radny PiS, wciąż zaprzecza, że przez 11 lat znęcał się fizycznie, psychicznie i seksualnie nad żoną. Przeprasza jednak za liczne wyzwiska i groźby, które nagrała kobieta. Żeby odkupić swoje winy, postanowił założyć fundację i rozdawać ubogim chleb.

Nie chowam głowy w piasek. Jestem w trakcie zakładania fundacji. Ta fundacja "Dobro za zło", będzie być może taką formą odkupienia. Ja będę co miesiąc kupował tysiąc chlebów świętego Antoniego, aby rozdawać biednym. Będziemy pomagali ludziom, którzy są w potrzebie. Dobrem odpłacać za ewentualny czyny, których ludzie żałują.

 - mówił w programie Polsatu "Interwencja".

Mokry ręcznik i środki odurzające

Przeciwko Piaseckiemu toczą się obecnie trzy postępowania karne. - O znęcanie się, naruszenie miru domowego i włamanie się do skrzynki mailowej pani Karoliny - wylicza w rozmowie z nami adwokat żony radnego. Były radny utrzymuje jednak, że nagranie, które upubliczniła jego żona, nie dowodzi przemocy fizycznej - odgłosy uderzeń miały wynikać z tego, że zdenerwowany "uderzał ręcznikiem w fotel", podczas gdy żona stała kilka metrów dalej.

Były radny ma nową linię obrony ws. drastycznych nagrań. "Uderzałem ręcznikiem w fotel"

Piasecki utrzymuje też, że w czasie nagranej sytuacji został odurzony. Polityk pokazał w reportażu "Uwaga" TVN butelkę whisky, na której - jak twierdzi - są odciski palców żony. - Ona przyniosła tę butelkę i powiedziała: Chodź Rafał, rozerwiesz się trochę - opowiadał. Mężczyzna przyznał, że alkohol nie usprawiedliwia takich działań, o jakie oskarża go żona.

- Ale też się zastanawiam, czy mi nie zostało dosypane coś innego. Ja tego nie wiem i nie mówię, żeby siebie wybielić. Ale ja nie wiem, moja małżonka ma dostęp do różnych środków farmaceutycznych - stwierdził. - Na tym nagraniu nie jestem sobą - podkreślał. Wcześniej mówił też, że kobieta często go prowokowała.

Proszę go nie utożsamiać z PiS

W poniedziałek rzeczniczka PiS Beata Mazurek przyznała, że w sprawie byłego radnego interweniował sam prezes partii Jarosław Kaczyński.

- Rzeczywiście adwokat jego żony wystąpił o interwencję do pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który natychmiast skierował pismo do szefa okręgu o wyjaśnienie tej kwestii. Dla nas, jako PiS, ten temat jest zakończony - mówiła w Sejmie Mazurek.  Rzeczniczka podkreśliła też, że Piasecki nie jest już formalnie związany z Prawem i Sprawiedliwością. - Bardzo prosiłabym, żeby go z nami nie utożsamiać - oświadczyła.

Ostro o radnym mówił też wiceminister sprawiedliwości, kiedy ogłosił, że Prokuratura Krajowa obejmie nadzór na postępowaniami, które toczą się przeciwko Piaseckiemu.

Żona byłego radnego PiS publikuje wstrząsające nagranie: "Nie piszcz k***,bo cię zaj**!, zabiję cię!"