To nie błąd sondażowni, a wyraźny trend. PiS w 4 badaniach ma niższe poparcie. A to nie wszystko

Kolejny, czwarty sondaż od czasu ponownego wyboru Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej pokazuje, że poparcie dla PiS wyraźnie stopniało. Polacy mają też odmienne zdanie od rządzących wobec takich spraw jak: kandydat na prezydenta Warszawy, aborcja czy zakupy w niedzielę.

Wszystko zaczęło się 9 marca tego roku, gdy Donald Tusk został wybrany na drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej. Wynik głosowania - 27:1 nie pozostawił cienia wątpliwości, że to były premier Polski, a nie zgłoszony w ostatniej chwili kandydat PiS Jacek Saryusz-Wolski, będzie nowym szefem Rady. Ta dotkliwa porażka rządzących znalazła swoje odbicie w nastrojach społecznych w kraju.

Pierwszy sondaż i skok PO

I tak, 19 marca w pierwszym sondażu pracowni IBRIS dla "Rzeczpospolitej", po wygranej Tuska,  PiS zanotowało 29 procent poparcia. To spadek o 5 punktów procentowych w stosunku do poprzedniego badania. Druga w sondażu PO odnotowała skok poparcia aż o 10 punktów procentowych, do 27 procent. Zwolennicy PiS mówili, że jedno badanie to żaden dowód na zmianę nastrojów społecznych. Drudzy z kolei, że tego można się było spodziewać, ale dopiero kolejny sondaż pokaże jak jest.

I stało się. Pracownia IPSOS dla OKO.press podała wyniki sondażu przeprowadzonego w dniach 17-19 marca. Chęć oddania głosu na PiS wyraziło w nim 32 procent pytanych, a na PO - 28 procent.

Tusk wygrywa... także w kraju

Warto wspomnieć, że przy okazji tego sondażu zapytano także o szanse Donalda Tuska w wyborach prezydenckich. I tu sukces byłego premiera w Europie przełożył się na wynik pojedynku z Andrzejem Dudą. Tusk minimalnie pokonałby obecnego prezydenta w drugiej turze wyborów w stosunku 50,1 proc. do 49,9 proc.

Trzecim badaniem, które potwierdziło, że Prawo i Sprawiedliwość traci poparcie, a Platforma zyskuje, był sondaż Kantar Public dla "Wyborczej" z 23 marca. Było to niecałe dwa tygodnie po klęsce rządu PiS w Brukseli. PiS mogło wtedy liczyć na 27 procentowe poparcie. To spadek od ostatniego badania o 2 punktu procentowe. Trzy punkty z PiS znalazła się Platforma Obywatelska z 24 poparciem.  

To już tendencja, nie przypadek 

I wreszcie najnowszy sondaż Kantar Millward Brown dla "Faktów" TVN i TVN24, w którym na PiS chęć głosowania wyraziło 29 procent wyborców, a na Platformę 27 procent, potwierdza spadek poparcia dla PiS. W porównaniu do ostatniego sondażu tej pracowni poparcie dla rządzących spadło o 5 punktów procentowych, PO zaś wzrosło - o 3 punkty procentowe.

Co ciekawe, partia Jarosława Kaczyńskiego traci dobrą passę również w przypadku poparcia dla pojedynczych polityków. W tym samym badaniu Kantar Millward Brown dla 'Faktów" TVN i TVN24, Polacy wyrazili votum nieufności wobec Antoniego Macierewicza. 57 procent pytanych uznało, że szef MON powinien zostać zdymisjonowany.

Zdaniem respondentów na sukces nie może też liczyć Jacek Sasin, wysuwany przez PiS na przyszłego prezydenta Warszawy. W nowym sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej" poseł PiS przegrywa z Rafałem Trzaskowskim z PO, ale i Kukiz'15. Gazeta zwraca uwagę, że Trzaskowski nieznacznie zwiększa swoja przewagę (w porównaniu z sondażem z lutego) nad kandydatem PiS w I turze, ale dystansuje go o "dwie długości" w II, zdobywając 62 proc.

Tematy społeczne z polityką w tle

Wbrew próbom wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji, liberalizują się postawy Polaków. Aż 42 proc. badanych chciałoby złagodzić obecną ustawę antyaborcyjną - wynika z sondażu IPSOS dla OKO.press. Co ciekawe, za liberalizacją opowiedzieli nie tylko zwolennicy PO i Nowoczesnej, ale także popierający PiS, oraz osoby gorzej sytuowane, i starsze.

Okazuje się, że Polacy przeciwni są forsowanemu przez PiS zakazowi handlu w niedziele. 59 procent badanych chce nadal w ten dzień robić zakupy. Takie wyniki przynosi marcowy sondaż Kantar Millward Brown dla "Faktów" TVN i TVN24. Za nowymi przepisami jest 35 procent pytanych. W porównaniu do badania z października wzrósł odsetek przeciwnych nowym przepisom było 53 procent badanych.

Premier Beata Szydło, która była dzisiaj w Polskim Radiu, poproszona o komentarz ws. spadających sondaży, przyznała, że patrzy na nie z "pełną pokorą".

- Nie jest to dla mnie zaskoczeniem. Liczyłam się z tym, że w pewnym momencie będą niższe notowania dla PiS. My wzięliśmy odpowiedzialność za władze, naruszyliśmy wiele interesów. To dla wielu środowisk nie jest akceptowalne. Trzeba mieć wystarczającą pokorę, że gdy popełnia się błędy, to trzeba wyciągać wnioski. Najważniejszym sondażem dla PiS to np. wskaźniki jak poprawiło się życie Polaków dzięki wprowadzeniu 500+. My musimy zrobić wszystko, aby wygrać kolejne wybory. Teraz jest potrzebna konsekwencja, pokora, wyciągnięcie wniosków - powiedziała Szydło w 'Sygnałach Dnia".