Mazurek pyta Jethon, jak PiS łamie konstytucję. "Wpuściłam się w kanał, na którym się nie znam"

- Jesteśmy na najlepszej drodze do dyktatury - mówiła była szefowa radiowej "Trójki" Magdalena Jethon w rozmowie z Robertem Mazurkiem w "Dzienniku Gazecie Prawnej". Dopytywana o konkretne przykłady miała jednak problem z ich przytoczeniem.

Magdalena Jethon, redaktor naczelna portalu Koduj24.pl i była szefowa radiowej "Trójki" udzieliła wywiadu Robertowi Mazurkowi z "Dziennika Gazety Prawnej". Tematem rozmowy były rządy Prawa i Sprawiedliwości. Jak stwierdziła Jethon, Polska jest na "najlepszej drodze" do dyktatury. Zaznaczyła jednak, że większość swobód obywatelskich została zachowana.

- A które swobody nam odebrano? - dopytywał Mazurek.

- Hm, nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć. Może nie odebrano nam swobód tak wprost, ale pojawił się strach przed wyrażaniem poglądów - odpowiedziała Jethon.

- Najpierw mówi pani, że zachowaliśmy tylko pewne swobody, potem – że większość, a jak pytam konkretnie, to nie potrafi pani wskazać ani jednej, którą nam odebrano? - dziwił się dziennikarz.

Naczelna Koduj24.pl odpowiedziała, że oznaką odebrania swobód może być obawa pracowników radiowej Trójki przed rozmową z nią samą lub z innymi osobami zwolnionymi z Polskiego Radia. - Dowodem na to, że PiS pozbawił Polaków swobód obywatelskich, jest to, że dziennikarze Trójki nie chcą z panią rozmawiać? - ironizował Mazurek.

Jethon zauważyła, że może "źle się wyraziła", ale wyraźne jest nieprzestrzeganie w Polsce konstytucji. Gdy Mazurek chciał wiedzieć, w jakich dziedzinach, dziennikarka zapytała "chce mnie pan teraz przepytywać z konstytucji?", a potem przyznała, że jest w tym temacie słabym rozmówcą i "wpuściła się w kanał, na którym się nie zna".

O mowie nienawiści

Była dyrektor "Trójki" skrytykowała też mowę nienawiści w publicznych wypowiedziach. Robert Mazurek wytknął dziennikarce, że nie skrytykowała słów Macieja Maleńczuka "Nienawidzę PiS-u, nienawidzę tych ludzi. Ja na nich, k...a, patrzeć nie mogę!", które padły w przeprowadzonym przez nią wywiadzie. Jethon zwróciła uwagę, że nie chciała pouczać Maleńczuka.

- Pani przeszkadza tylko nienawiść z jednej strony - stwierdził Mazurek.

- Być może, że się trochę zradykalizowałam, ale nigdy nikogo nie nawoływałam do nienawiści - zapewniła Jethon.

Cały wywiad można przeczytać na dziennik.pl>>>

Zobacz także: Kaczyński w Sejmie: "Jesteśmy ludzkimi panami"