Mocny apel organizacji międzynarodowych do UE. Chcą ograniczenia praw Polski w Unii

"Głowa państwa nie może wybierać, czy będzie przestrzegać prawa" - mówi Human Rights Watch. Razem z innymi organizacjami napisała list do Komisji Europejskiej. I zasugerowała sięgnięcie po zdecydowane środki.

Pięć międzynarodowych organizacji pozarządowych wystosowało list otwarty do Komisji Europejskiej. Zwróciły w nim uwagę na "systemowe zagrożenie praworządności w Polsce" i zaleciły zastosowanie wobec niej Artykułu 7. Traktatu o Unii Europejskiej. To wiązałoby się ze znacznym ograniczeniem praw Polski w UE. Więcej na temat procedury CZYTAJ TUTAJ >>>

Ograniczanie praw człowieka

W zeszłym roku Komisja Europejska po raz pierwszy w swojej historii rozpoczęła unijną procedurę ochrony praworządności. Podważyła wtedy legalność zmian w Trybunale Konstytucyjnym, oceniła, że nie może on skutecznie funkcjonować i dwukrotnie wydała rekomendacje dla polskiego rządu.

Organizacje zwracają jednak uwagę, że rząd nie przejął się oceną Komisji. W ich liście czytamy, że "kompletnie lekceważy zalecenia Komisji w sposób, który dodatkowo zwiększa, zamiast naprawiać zidentyfikowane problemy".

Nie tylko działania wokół TK zaniepokoiły sygnatariuszy listu.

Zintensyfikowały się próby ograniczenia praw człowieka, w tym wolności słowa, wolności mediów, wolności zgromadzeń, prawa do prywatności oraz praw seksualnych i reprodukcyjnych, w szczególności prawa do aborcji

- podkreśliły organizacje: Amnesty International, FIDH, Human Rights Watch, Open Society European Policy Institute i Reporterzy bez Granic. Jednocześnie przypomniały, że liczne protesty społeczeństwa i opozycji nie wpłynęły na zmianę decyzji władz.

"Należy działać szybko i zdecydowanie"

- Komisja Europejska jest zobowiązana działać zdecydowanie i szybko, gdy zasady założycielskie Unii są zagrożone - skomentowała sprawę Draginja Nadażdin, dyrektorka Amnesty International Polska. Sekundował jej Philippe Dam, dyrektor ds. rzecznictwa w Human Rights Watch:

W społeczeństwie opartym na praworządności głowa państwa nie może wybierać, czy będzie przestrzegać prawa.

- Komisja ma obowiązek nadal reagować na świadome próby ingerencji w niezależność sądownictwa, podważania podstawowych mechanizmów równowagi i kontroli oraz osłabiania funkcjonowania instytucji demokratycznych w Polsce - zaznaczył Dam.

Dlatego autorzy listu nalegają, żeby Komisarze zastosowali wobec Polski Artykuł 7. Traktatu o Unii Europejskiej, na mocy którego Rada Europejska mogłaby ograniczyć część jej praw w Unii. Tym samym Polska mogłaby na przykład stracić prawo do głosowania w Radzie.

CAŁY LIST PRZECZYTASZ TUTAJ.

A TERAZ ZOBACZ: Mateusz Morawiecki o wizjonerstwie, roli Gandalfa i walce z postkomunizmem na gali "Gazety Polskiej"