Rzecznik PiS o BOR: "Instytucja, która wyrosła z czasów komunizmu". Zapowiada "weryfikację"

Już dobę po wypadku premier Szydło szef MSWiA mówił o potrzebach zmian w BOR. Teraz Beata Mazurek uzasadnia te potrzeby m.in. tym, że "BOR jest zakorzeniony w komunizmie".

- Jest więcej ludzi przyjmowanych do BORu, więcej funkcjonariuszy, jest nowocześniejszy tabor. Natomiast zasadnicze zmiany jeszcze przed nami, o czym mówił też minister Błaszczak - powiedziała na antenie TVP Info rzeczniczka PiS Beata Mazurek. O "sprzątaniu" w Biurze szef MSWiA mówił wczoraj

Mariusz Błaszczak winą za ewentualne nieprawidłowości w BOR obarczał poprzedniego szefa Biura. Mazurek sięgnęła dalej.

- To jest instytucja, która funkcjonuje od lat, która wyrosła jeszcze z czasów komunizmu. Wzięła swój początek jeszcze w ministerstwie bezpieczeństwa publicznego i była związana ze służbą bezpieczeństwa, a weryfikacji do tej pory nie przeszła – mówiła rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości. Oceniła, że potrzebne są "zmiany strukturalne".

- Czas taką weryfikację przygotować i przeprowadzić. Oczywiście to jest niemożliwe bez odpowiednich nakładów finansowych - przyznała. - Mam nadzieję, że te środki wreszcie się znajdą i też nie spotka się to z falą hejtu ze strony opozycji - dodała.

Więcej o: