Kora o rządach PiS: "Niszczenie mojego szczęścia na finiszu życia". Dostało się też PO

- Władza rozwala mój kraj. Partia zawłaszcza państwo. (...) Czy ludzie w Polsce naprawdę nie mają świadomości, że ich kraj jest na ich oczach niszczony? - mówi wokalistka Olga "Kora" Jackowska w wywiadzie dla "Newsweeka'.

Wokalistka Kora udzieliła wywiadu tygodnikowi "Newsweek" na temat bieżącej sytuacji politycznej w Polsce. Artystka od czterech lat zmaga się z rakiem jajnika i obecnie, jak sama określiła, jest "w okresie remisji, czyli uśpienia objawów choroby".

- Władza rozwala mój kraj. Partia zawłaszcza państwo. To niszczenie mojego szczęścia na finiszu życia. Tego wszystkiego, w co wierzyłam i na co pracowałam - mówiła Kora o rządach Prawa i Sprawiedliwości. Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego nazwała "wielkim narodowym psujem". - Mówimy, że jest inteligentny, czyta książki. No może i czyta, ale inteligentny człowiek nie niszczy dobra i piękna. Nie hołduje brzydocie - stwierdziła Kora.

Artystka przyznała jednak, że to minister zdrowia w rządzie PiS Konstanty Radziwiłł zadecydował o refundacji leku, który pomaga w walce z nowotworem.  - Ludzie czasami mnie ostrzegają: "Siedź cicho. Państwo refunduje ci leczenie". A ja pytam: czy to jest jakiś specjalny przywilej? Dla mnie, osoby, która całe życie płaciła w tym kraju podatki? - mówiła wokalistka "Newsweekowi".

Olga Jackowska o "rozwalanie kraju" obwinia Platformę Obywatelską, która jej zdaniem miała pozwolić na to PiS-owi. - Tchórze, oportuniści, koniunkturaliści, kabotyni. Jeden zapomniał, drugi nie widział, trzeci wolał ciepłą wodę w kranie, żeby się czasem nie sparzyć. Fajni byli, nasi, ale inercyjni do bólu. (...) Rząd PO był najmniej czułym rządem ze wszystkich w wolnej Polsce. (...) Nie miała [PO - red.] potencji do rządzenia - uważa Kora.

Zobacz także: "Chciałabym po prostu jeszcze żyć. Mam chęć żyć". Za co kochamy Korę?