Europoseł PiS kłóci się na antenie TVP z dziennikarzem. Ten zarzuca mu... że nie czyta gazet

W trakcie programu "Bez retuszu" europosłowi PiS i dziennikarzowi Onetu puściły hamulce. Europoseł Kuźmiuk zarzucał Stankiewiczowi, że nie opisywał skandali PO. Odpowiedź? Pisałem, ale pan nie czytał.

Andrzej Stankiewicz, dziennikarz dawniej związany z "Rzeczpospolitą", a obecnie pracujący w serwisie Onet.pl oraz europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk, znaleźli się w gronie gości zaproszonych do programu TVP Info "Bez retuszu". Jednym z tematów, które padły na antenie był problem z określeniem statusu prawnego ustawy budżetowej. Europoseł PiS jej bronił. Wtedy wkroczył Stankiewicz.

Stankiewicz wbijał szpilę za szpilą

- Ja, w odróżnieniu od pana, byłem wtedy w Sejmie. Widziałem, jak te obrady wyglądały - powiedział Stankiewicz do europosła i zaczął wyliczać nieprawidłowości, jakie miały miejsce w czasie obrad. Później poruszył kwestię Trybunału Konstytucyjnego. - PiS w tej chwili ma w Trybunale siedmiu sędziów, szefową i niedługo będzie miał ósmego sędziego - zaczął publicysta. Kuźmiuk przerwał mu gniewnie, zarzucając jednostronność. - Nie słyszałem pana protestu, jak Platforma miała piętnastu! - oburzył się europoseł.

- Bo nie czyta pan gazet! - wypalił w odpowiedzi Stankiewicz. - W "Rzeczpospolitej" pisałem. Podać panu datę? - zapytał.

Później, kiedy rozmowa zeszła na sytuację w spółkach Skarbu Państwa, w których obecnie PiS obstawia stanowiska kierownicze "swoimi ludźmi", europoseł raz jeszcze próbował kontrować słowa dziennikarza pytaniem, czy "przez osiem lat nie wytykał błędów Platformie". - Tak, regularnie. Ale niech pan nie sprowadza dyskusji do mnie. Zna pan moje teksty? - zapytał. - Znam pana teksty - odparł Kuźmiuk mało przekonująco.