Misiewicz chwali się sukcesem rządu. Gen. Różański tym pytaniem sprowadził go na ziemię

Rzecznik MON przekonywał w TVP Info, że obecność wojsk USA w Polsce to efekt ciężkiej pracy rządu, premiera i prezydenta. Gen. Różański przypomniał Misiewiczowi, czyja to naprawdę zasługa.

W sobotę we Wrocławiu wylądowało 250 amerykańskich żołnierzy, którzy wchodzą w skład pododdziałów wzmacniających wschodnią flankę NATO. Finalnie w naszym regionie ma się pojawić ok. 4 tys. mundurowych ze Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz mówił w TVP Info, że Polska jest "przygotowana na tę obecność". Dzięki komu? Ministerstwo Obrony Narodowej oświadczyło z dumą: to zasługa "ogromnej pracy rządu, premier i prezydenta".

Gen. Mirosław Różański, były szef Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, nie pozostał obojętny na wpis MON-u. Również na Twitterze wytknął Misiewiczowi, że zapomniał o polskich służbach mundurowych.

W komentarzach do obu wpisów widać, że gen. Różański nie jest odosobniony w swojej krytyce.

To nie pierwszy raz

Gen. Różański znany jest z tego, że nie podziela niektórych poglądów obecnego rządu. Jeszcze zanim złożył dymisję miał krytykować koncept Obrony Terytorialnej wymyślony przez Antoniego Macierewicz czy pomysł przerzucania jednostek pancernych na wschód.

A w zeszłym tygodniu oddał swoje pełne umundurowanie wraz z flagą z manewrów Anakonda Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, mimo że PiS patrzy na coroczną akcję charytatywną Jurka Owsiaka krzywym okiem. Nie dziwi więc, że i tym razem zdecydował się zabrać krytyczny głos.