Kempa o głosowaniu z 16 XII: Kworum było, złożyliśmy oświadczenia. Opozycji radzi "iść po rozum do głowy"

• - Każdy jest w stanie powiedzieć, obok kogo siedział - mówiła Beata Kempa
• Szefowa KPRM nie ma wątpliwości co do kworum w Sali Kolumnowej
• Zapowiedziała, że PiS jest przygotowany na kolejne posiedzenie Sejmu

- Kworum było, każdy z nas złożył oświadczenie dot. głosowania, każdy jest w stanie powiedzieć, obok kogo siedział - zapewniała w "Kwadransie politycznym" TVP Beata Kempa, zapytana o głosowanie w Sali Kolumnowej. Później szefowa Kancelarii Premiera przyznała, że "myśli, że wszyscy takie oświadczenie złożyli". Inni politycy PiS zapowiedzieli, że oświadczenia mogą zostać dziś opublikowane. Jak zdaniem Kempy będzie wyglądać kolejne posiedzenie Sejmu? - Będziemy obradować w sposób spokojny i zdecydowany. Jesteśmy przygotowani - oceniła. Szefowa KPRM wyraziła "nadzieję", że posłowie opozycji "pójdą do rozum do głowy".

Dowiedz się więcej:

Co Beata Kempa mówiła o proteście opozycji?

- Już myślałam, że wszystko, co najgorsze, jeśli chodzi o poziom uprawiania polityki na sali sejmowej mamy już za sobą, bo nie ma już pewnego ugrupowania znanego z awanturnictwa - powiedziała Kempa. - To, czego w tej chwili doświadczamy, plądrowanie naszych rzeczy osobisty, jest czymś obrzydliwym - oceniła szefowa KPRM. 

Co wydarzyło się 16 grudnia?

Głosowania m.in. nad ustawą budżetową 16 grudnia zostały przeniesione do Sali Kolumnowej. Wcześniej opozycja blokowała mównicę sejmową, uniemożliwiając prowadzenie obrad. Protest był następstwem wykluczenia z posiedzenia posła PO Michała Szczerby oraz planowanych przez Kuchcińskiego zmian zasad pracy dziennikarzy w Sejmie. Opozycja uznała głosowania nad budżetem za nielegalne; domaga się ich powtórzenia na sali plenarnej Sejmu. Od 16 grudnia posłowie PO i Nowoczesnej stale, rotacyjnie, przebywają na sali obrad. Ich akcja ma potrwać do 11 stycznia, na kiedy to zaplanowane jest kolejne posiedzenie Sejmu.

Jakie zarzuty ma opozycja wobec głosowań w Sali Kolumnowej?

Posłowie PO zwrócili się do marszałka Sejmu o zapis wszystkich kamer rejestrujących obraz na Sali Kolumnowej z 16 grudnia. Decyzja PO to pokłosie wtorkowego materiału "Faktów" TVN. Podano w nim, że w jednym z głosowań do kworum mogło zabraknąć 9 głosów. W materiale pokazano m.in. fragmenty nagrań z kamery, która 16 grudnia wieczorem transmitowała obraz z Sali Kolumnowej do internetu oraz nagrań, które sporządzili telefonami komórkowymi posłowie opozycji. Politycy PiS twierdzą, że opozycja opiera się na niepełnym materiale z Sali Kolumnowej bądź nim manipuluje.