"Głosy są liczone na odwal!". Tak głosowano w Sali Kolumnowej [SĄ STENOGRAMY]

Kancelaria Sejmu opublikowała zapis piątkowego posiedzenia w Sali Kolumnowej. W dokumencie znalazły się także fragmenty ostrych dyskusji i utarczek słownych, do których dochodziło między politykami.

Planowane przez marszałka Sejmu zmiany dotyczące pracy dziennikarzy w Sejmie wywołały piątkowy protest opozycji. Doszło do wielogodzinnej blokady mównicy sejmowej. Ostatecznie głosowania nad kluczową ustawą budżetową odbyły się w Sali Kolumnowej Sejmu. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Na stronach Sejmu pojawił się stenogram z posiedzenia. Wynika z niego, że opozycja nie mogła zabierać głosu i była blokowana przez innych polityków. Marszałek nie reagował też na głosy alarmujące o tym, że nie wszyscy posłowie mogli wejść do sali.

Poseł Sławomir Nitras (PO): Panie marszałku, wniosek formalny. Czy byłby pan uprzejmy wysłuchać, o co proszę?
Marszałek Marek Kuchciński (PiS): Przechodzimy...
Poseł Sławomir Nitras (PO): Wniosek formalny, panie marszałku. Pan nie wpuszcza posłów. Są posłowie, którzy chcieliby wejść.
Głos z sali: Cicho!

Poseł Paulina Hennig-Kloska (Nowoczesna): Jest informacja,
że tu nie głosują posłowie. (...) Nie pozwalacie wejść posłom. Kto jest sekretarzem posiedzenia?

Marszałek Marek Kuchciński (PiS): Kto jest przeciw, proszę podnieść rękę.
Poseł Paulina Hennig-Kloska (Nowoczesna): Proszę mnie przepuścić.
Marszałek Marek Kuchciński (PiS): Kto wstrzymał się od głosu, proszę podnieść rękę.
Poseł Paulina Hennig-Kloska (Nowoczesna): Podstawiacie państwo fałszywe osoby, aby uzyskać kworum.

Głos próbował zabrać m.in. poseł PSL Zbigniew Sosnowski. Jak tłumaczył potem w mediach, od mównicy oddzielały go trzy rzędy krzeseł zajmowane przez posłów PiS.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL): Proszę mnie przepuścić do przodu. Chcę przejść do przodu.
Głos z sali: Po cholerę.

Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL): Pokazuję legitymację. Jako poseł mam prawo być na sali sejmowej.
Głos z sali: Jesteś.
Poseł Joachim Brudziński (PiS): Tam są miejsca.
Poseł Zbigniew Sosnowski (PSL): (...) Chcę przejść w sprawie formalnej.
Głos z sali: Do marszałka chcesz się przytulić?

W stenogramie czytamy, że podobny problem miał poseł Marek Rząsa z Platformy Obywatelskiej.

Poseł Marek Rząsa (PO): Chciałem przejść i nie mogę, bo mnie wstrzymuje wiceszef służb specjalnych Wąsik.
Głos z sali: Tak wygląda demokracja w wydaniu służb specjalnych.

Posłowie PO i Nowoczesnej zwracali też uwagę na sposób liczenia głosów. Jak twierdzili, w Sali Kolumnowej nikt nie weryfikował, czy w głosowaniu rzeczywiście biorą udział tylko posłowie i czy jest ich odpowiednia liczba.

Poseł Joanna Mucha (PO): Głosy są liczone na odwal.
Głos z sali: Mucha nie siada.

Niestandardowa forma głosowania (tylko przez podniesienie ręki) również została odnotowana w komentarzach i okrzykach na Sali Kolumnowej. Żartował z niej sam marszałek.

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński (PiS): Kto z pań i panów posłów jest za przyjęciem poprawek 1. i 2., zechce podnieść rękę i nacisnąć przycisk.
Głos z sali: Guzik w marynarce.
Marszałek Sejmu Marek Kuchciński (PiS): Kto jest przeciw, proszę podnieść rękę, właściwie już bez przycisku.

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński: Kto z pań i panów posłów jest za odrzuceniem poprawek od 1. do 16., zechce podnieść rękę i nacisnąć... samą rękę. (Wesołość na sali)

Wczoraj Kancelaria Sejmu opublikowała protokoły z głosowań. Są ogólne, pokazują jedynie, ile osób głosowało "za", ile "przeciw", a kto wstrzymał się od głosu. Z dokumentów nie wynika, którzy posłowie wzięli udział w głosowaniu, a których rzeczywiście nie było.

- Podawanie wyników w taki sposób nie spełnia warunku transparentności głosowania i nie pozwala zweryfikować, czy i w jaki sposób głosowała dana osoba. To złamanie regulaminu Sejmu - uważa konstytucjonalista dr Mariusz Bidziński. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

A TERAZ ZOBACZ: Tusk w Polsce. Miał mówić o kulturze, ale... "Historia każe mi zmienić wystąpienie"

Więcej o: