Polska ciężarówka wjechała w tłum w Berlinie. Policja podejrzewa, że to zamach terrorystyczny [CO WIEMY?]

Polska ciężarówka wjechała w tłum ludzi na jarmarku świątecznym. 12 osób nie żyje. Podejrzany sprawca to Pakistańczyk. Dziś rano policja weszła do obozu dla uchodźców na terenie nieczynnego lotniska Tempelhof.

1. Co dokładnie się stało?

W poniedziałek krótko po godz. 20 w stoiska jarmarku świątecznego w Berlinie przy placu Breitscheidplatz wjechała ciężarówka. Samochód należał do polskiej firmy. Policja mówi o 12 ofiarach śmiertelnych i 48 rannych, którzy zostali już przewiezieni do szpitala. W ciężarówce znaleziono ciało Polaka. Niemiecka policja poinformowała, że kierowca celowo wjechał w tłum. 

2. Kim był sprawca?

Sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia. Uciekał przez ponad 2 km, za nim pobiegł jeden ze świadków, który na bieżąco informował policję o lokalizacji przestępcy. Następnie funkcjonariusze zatrzymali sprawcę. Niemieckie radio RBB podało, że kierowca, który wjechał ciężarówką w tłum, jest 23-letnim Pakistańczykiem. Samochód ciężarowy Scania, za pomocą którego dokonano zamachu, miał polskie numery rejestracyjne i wracał z Włoch. Śledczy podają, że samochód mógł zostać skradziony z placu budowy w Polsce. "Die Welt" poinformował, że rano policja weszła do obozu dla uchodźców na terenie nieczynnego lotniska Tempelhof, gdzie wcześniej miał ukrywać się sprawca.

3. Co o Polaku, który odpowiadał za ciężarówkę, mówił jego szef?

Ciężarówka należała do polskiej firmy transportowej, której właścicielem jest Ariel Żurawski. Mężczyzna skomentował sprawę w TVN24. – Ten osobnik, który wyskakiwał z pojazdu to nie był mój kierowca. Ja daję za niego rękę i nogę. To nie był mój kierowca, mojemu kierowcy coś zrobili – przekonywał. – Ręczę za niego. To mój kuzyn, znam go od dziecka – podkreślił. Z kierowcą od kilku godzin nie mogli się skontaktować jego żona i właściciel ciężarówki.

4. Co wiemy dzięki danym GPS?

Portal money.pl dotarł do jednego z pracowników firmy transportowej, do której należała ciężarówka. Na podstawie danych GPS mężczyzna ocenił, że między 15 a 19 kilkakrotnie próbowano uruchomić jej silnik. Według niego ciężarówka ruszyła o godz. 19:34 - choć nie miała dziś opuszczać Berlina. - Wygląda to tak, jakby ktoś próbował nauczyć się jeździć tym autem. Miał też problemy z jego uruchomieniem - powiedział. Wszystko wskazuje na to, że ciężarówka została skradziona.

5. Kiedy dowiemy się więcej?

Władze Berlina ogłosiły, że we wtorek o godz. 12 odbędzie się specjalna konferencja prasowa, w czasie której udzielą wszelkich zdobytych informacji. Na pytania będzie odpowiadał m.in. szef policji Klaus Kandt. Do tego czasu ani policja, ani straż pożarna nie będą się wypowiadały na ten temat.

6. Jak wyglądała sytuacja w Berlinie po ataku? 

Według policji nie ma innych zagrożeń w miejscu ataku. Mimo to zaapelowała do mieszkańców Berlina o pozostanie w domach. Burmistrz podkreślił jednak w rozmowie z dziennikarzami, że sytuacja w mieście jest pod kontrolą. Ok. godz. 23 w akcjach ratunkowych brało udział 130 strażaków. Ulice przy jarmarku były zablokowane przez policję.

PRZECZYTAJ PEŁNĄ RELACJĘ >>>