Rzeczniczka PiS nie pozwoliła sobie przerwać. Uciszyła gwiazdę "Wiadomości". Jednym gestem

Przez pierwsze dwie minuty programu "Gość Wiadomości" Beata Mazurek z PiS odczytywała wypowiedzi innych. Gdy prowadząca program próbowała jej przerwać, rzeczniczka PiS tylko podniosła palec - i czytała dalej.

Rzeczniczka prasowa PiS Beata Mazurek była - obok rzecznika PO Jana Grabca - uczestniczką programu "Gość Wiadomości" w TVP. Pierwszym tematem była sprawa posła Stanisława Piotrowicza. Dziś rano Mazurek przerwała konferencję prasową posła i nie pozwoliła dziennikarzom zadać kolejnych pytań. 

Mazurek nie dała sobie wejść w słowo

W TVP Mazurek... odczytała opinie na temat Piotrowicza od innych osób, które miały z nim do czynienia, gdy był prokuratorem. - Już nie mogę patrzeć na ataki na osobę, której zawdzięczam tak wiele  - rzeczniczka PiS przytoczyła słowa Zofii Jankowskiej, działaczka krośnieńskiej "Solidarności". Ta opisywała: "dzięki jego (Piotrowicza - red.) odwadze nie trafiłam do więzienia". 

Przytoczyła też opinie innego działacza "Solidarności", Jana Pyzika, na którego powoływał się wcześniej sam Piotrowicz. Według Pyzika, oskarżony przez Piotrowicza opozycjonista Antoni Pikul był wręcz wdzięczny Piotrowiczowi za rzekomą pomoc w zakończeniu sprawy.

Po około minucie czytania, prowadząca program Danuta Holecka spróbowała przerwać rzeczniczce PiS, wchodząc w jej słowo z pytaniem "Dlaczego pan Pikul dziś mówi co innego". Jednak posłanka Mazurek nie dała sobie przerwać - podniosła palec, a po tym geście Holecka przestała pytać i czekała kolejną minutę, aż rzeczniczka partii skończy.

Tymczasem, gdy później wypowiadał się Jan Grabiec z PO, dziennikarka kilkukrotnie przerywała mu i dopytywała w trakcie jego wypowiedzi. 

Całą rozmowę można zobaczyć na portalu TVP Info.

Więcej o: