Gliński zaatakował TVP za propagandę. Internet szybko mu przypomniał, co mówił rok temu...

"Wasza stacja uprawia propagandę", "to jest pytanie, które studenci powinni badać jako przykład dziennikarskiej pracy propagandowej" - oba te zdania wicepremier Piotr Gliński powiedział pod adresem mediów publicznych. Dzieli je jednak od siebie nieco ponad rok "dobrej zmiany".

Po tygodniach kolejnych ataków na organizacje pozarządowe w "Wiadomościach" TVP pierwszą osobą z obozu rządzącego, która wzięła je w obronę, był minister kultury Piotr Gliński. 

Wicepremier przeprosił m.in. działające fundacjach córki prof. Rzeplińskiego i Bronisława Komorowskiego za 'krzywdzące wypowiedzi''. Po tym został zaproszony do rozmowy we wczorajszych "Wiadomościach". I na antenie mocno wygarnął autorom programu.  - To jest jakiś koszmar, dom wariatów. Państwo żeście oszaleli - mówił, by niedługo później dodać: - To jest kompromitacja telewizji publicznej.

Prowadzący Michał Adamczyk zapytał Glińskiego o to, czy jest moralnym, że "fundacje, które organizują szkolenia, dostają miliony złotych, a inne, które ratują dzieci chore na nowotwory, borykają się z problemami finansowymi". - To jest klasyczne pytanie, które studenci dziennikarstwa powinni badać jako przykład dziennikarskiej pracy populistycznej czy propagandowej - odpowiedział wicepremier Gliński.

Niektórzy dziennikarze przypomnieli, że nie jest to pierwszy raz, kiedy Gliński krytykuje telewizję publiczną na jej własnej antenie. 

"Wasza stacja uprawia propagandę i manipulację od kilku lat"

Bardzo podobna sytuacja miała miejsce nieco ponad rok temu, 22 listopada. Było to jeszcze przez objęciem stanowiska prezesa TVP przez Jacka Kurskiego. Rozmowę z nowym wtedy wicepremierem w TVP Info prowadziła Karolina Lewicka, która została za nią natychmiast zawieszona, a później odeszła z pracy

Dziennikarka starała się wtedy dopytywać ministra o głośną wówczas sytuację wokół jego krytyki spektaklu teatralnego "Śmierć i dziewczyna". Jednak Gliński upierał się, by przedstawić swoje stanowisko.

- Jeżeli to program publicystyczny. A to jest program propagandowy, tak jak wasza stacja uprawia propagandę i manipulację od kilku lat - zaatakował w pewnym momencie polityk. - I to się skończy, ponieważ tak telewizja publiczna funkcjonować nie powinna - zapowiedział.

 

I rzeczywiście, przez rok od tego wywiadu w TVP zmieniło się wiele, począwszy od władz, a skończywszy na grafice tła "Wiadomości". Jednak najwyraźniej Gliński nie jest zadowolony z efektu tych zmian. 

- Przykro mi, że w telewizji publicznej po zmianie politycznej, na którą ja harowałem przez wiele lat, tego rodzaju zarzuty mnie spotykają - powiedział wczoraj wicepremier.

Więcej o: