PiS chce mniej dziennikarzy w Sejmie. Senator Bielan tłumaczy to "uporządkowanym dostępem"

• A. Bielan: Nie będzie zamykania dziennikarzy, a uporządkowany dostęp
• Senator odniósł się do planów zmiany zasad pracy mediów w Sejmie
• Jak mówił Bielan, będzie ograniczona liczba stałych przepustek

- Nie będzie żadnego zamykania dziennikarzy. Będzie uporządkowany dostęp dziennikarzy do korytarza głównego i głównej części Sejmu – zapowiedział w programie „Gość Radia ZET” senator klubu PiS Adam Bielan. Polityk stwierdził, że zdarzają się sytuacje, gdy "poseł wychodzi do łazienki na korytarz i zaczepia go dziennikarka portalu jamniczek.pl i pyta go o kolor butów, czy krój torebek". Bielan dodał, że w związku z tym będzie ograniczona liczba stałych przepustek do budynku głównego. - Pan marszałek Kuchciński powinien zacząć od stworzenia dziennikarzom godnych warunków pracy, od zbudowania centrum prasowego, którego dzisiaj w Sejmie nie ma - mówił Bielan.

Dowiedz się więcej:

Jakie zmiany dla dziennikarzy planuje Sejm?

Według dotychczasowych planów partii rządzącej, dziennikarze mieliby zostać przeniesieni z korytarza głównego Sejmu do pomieszczeń, które zajmuje teraz Straż Marszałkowska. Oznaczałoby to, że znajdowaliby się daleko od sali obrad i prawdopodobnie mogliby utrwalać dźwięk i obraz tylko w dwóch miejscach: w sali konferencji prasowych i na stanowiskach niedaleko galerii nad salą obrad. - To nie jest obostrzenie pracy dla dziennikarzy, ale uporządkowanie i ułatwienie ich pracy, i przeprowadzania przez nich wywiadów, rozmawiania z parlamentarzystami - mówił kilka miesięcy temu marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Jak zareagowało środowisko dziennikarskie?

Szefowie 28 redakcji podpisali list do Marszałka Sejmu w sprawie planowanych zmian dotyczących obecności dziennikarzy w Sejmie. "Takie regulacje, oznaczałyby ograniczenia prawa dziennikarzy do wykonywania zawodu, a co za tym idzie - prawa opinii publicznej do informacji o pracach władzy ustawodawczej" - piszą sygnatariusze i podkreślają, że "Sejm, który zamykałby się na media jednocześnie zamykałby się na obywateli". List podpisali naczelni redakcji prezentujących różne linie - od "Gazety Polskiej" i "Do Rzeczy", przez "Fakt" i "Super Express" aż po "Newsweek" i "Tygodnik Powszechny".

Jak na list odpowiedziała kancelaria Sejmu?

"Nowe rozwiązania powinny wzmacniać prawo obywateli do otrzymywania wiarygodnych i kompletnych informacji dotyczących prac Sejmu, ale także mieć na uwadze polepszenie bezpieczeństwa i porządku w Izbie" - czytamy w komunikacie Kancelarii. Podkreślono , że "zapewnienie transparentności i swobodnego dostępu do informacji to jedno z najważniejszych zadań, które stoją przed Kancelarią". W piśmie zasugerowano, że ewentualne zmiany będą poprzedzone konsultacjami. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Zobacz także: Chwilę po głosowaniu poseł Kaczyński robi ten gest