Fotoreporter zrobił nietypowe zdjęcie posłance, teraz przez rok nie wejdzie do Sejmu. "Naruszył powagę"

Paweł Dąbrowski z "Super Expressu" sfotografował Lidię Gądek, gdy siedziała boso w sali plenarnej Sejmu. I stracił akredytację na rok, bo, zdaniem Kancelarii Sejmu, zdjęcia "naruszają powagę parlamentu i stoją w sprzeczności szeroko rozumianą kulturą osobistą i taktem".

Fotoreporterowi Pawłowi Dąbrowskiemu z "Super Expressu" cofnięto akredytację sejmową na okres jednego roku po tym, jak sfotografował posłankę PO Lidię Gądek, gdy siedziała bez butów w sali plenarnej Sejmu.

"Uważam tę decyzję za skandaliczną. Oczekuję natychmiastowego jej cofnięcia" - napisał Maksymilian Rigamonti, również fotoreporter. "Jesteśmy 'public eye'. Sejm jest miejscem publicznym, posłowie są w pracy za nasze pieniądze. Jeżeli dłubią w nosie, drapą się w pupę czy nawet chodzą boso, to jest to ich przejaw publicznej aktywności i nie podlega żadnym immunitetom" - stwierdził.

Fotografie ilustrowały artykuł "Posłanka wietrzy nogi w Sejmie". Jak napisało w oświadczeniu Biuro Prasowe Kancelarii Sejmu, zdjęcia "nie są fotografiami opisującymi prace Sejmu. Naruszają powagę parlamentu, a także stoją w sprzeczności z szeroko rozumianą kulturą osobistą i taktem."

W związku z tym "Komendant Straży Marszałkowskiej podjął decyzję o czasowym zawieszeniu Dąbrowskiemu prawa wstępu do budynków i na tereny pozostające w zarządzie Kancelarii Sejmu na rok, tj. do 20 września 2017 roku".

"Zaskarżymy decyzję"

Lidia Gądek poinformowała „SE”, że nie interweniowała w tej sprawie w Kancelarii Sejmu. - To decyzja absolutnie skandaliczna, rodem z Białorusi i Korei Północnej. Oczywiście ją zaskarżymy - powiedział portalowi Wirtualnemedia.pl Sławomir Jastrzębowski, redaktor naczelny dziennika. Oburzone jest również środowisko dziennikarskie.

"Fotoreporter naruszył powagę parlamentu, a nie posłanka PO?!? Lekko zalatuje Białorusią" - napisał Jacek Nizinkiewicz z "Rzeczpospolitej".

"To jest skandal. Podajcie dalej. Posłom się przewraca w głowie ostatnio" - ocenił Szymon Jadczak.

Zobacz też WIDEO: Jak Prawo i Sprawiedliwość zmieniało zdanie w sprawie aborcji